Witajcie!
Juz daaaaaaaaawno tu nie zagladałam, chyba że mnie ktoś "wywołał". Na razie pół roku "zyję" bez czujnego oka dietetyka i karteczki z rozpisanym menu. Moja waga jak na razie stoi w miejscu, jesynie tkanka tłuszczowa "przewędrowała" z brzucha na biodra i jestem w koncu proporcjonalna, tzn wygladam jak kobita, a nie jak chłopię. No, zobaczymy jak sobie poradze dalej...
Pozdrawiam wszystkich "walczacych"!
Ania
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||