... coś w rodzaju wyjaśnienia...

4 lutego 2009

... czy ciągu dalszego poprzedniego wpisu...
... niby śpioszki to drobiazg... ale jeżeli ja - matka napomykam coś o rajstopkach, a słyszę "Danielek to będzie chodził w śpioszkach do dwunastu miesięcy", to trafia mnie szlag... przede wszystkim dlatego, że ktoś chce się mną rządzić i sterować moim życiem (to wcale nie rady, a z góry określony plan zupełnie ze mną nie konsultowany), druga sprawa to to, że ja faktycznie powoli chcę się tych śpiochów pozbyć, bo moim zdaniem lepiej jest ubierać dziecko, które zaczyna pełzać w rajstopki niż w śpioszki - po prostu mu w nich wygodniej (słyszałam nawet, że nóżka może się źle rozwijać w tych... śpiochach); a kolejna rzecz to to, że moje dziecko ma tyle ubrań, że nie ma ich gdzie trzymać i wszystko jest nakładane praktycznie tylko raz (żeby każdy prezent został sfotografowany)... niby fajnie, ale ja w związku z tym sama nie kupuję niczego, a też bym chciała ubierać moje dziecko! wredna jestem, co? - daje, nie zabiera, a mi źle... :( nie mieszkamy razem... to ad Waszych pytań...

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
302536
karolinapuk, , 11 lutego 2009, 23:10
:)wiesz słoneczko powiem ci ja w uk jeszcze w zadnym sklepie spioszkow ni widzialam. jedynie pajacyki i dzieki bogu. bo moj synys nie nosil spioszkow wcale. mi sie one wcale nie podobaja. a w rajstopkach napewno lepiej. a tesciowa pewnie starymi czasami zyje. my teraz na to inaczej patrzymy. pozdrawiam cieplutko:)
884729
FANABEHIPP, , 5 lutego 2009, 14:36
:)Miałam to samo.... Odseparowałam teściowa mówiąc prosto w twarz ze już miała okazje wychowywać i ubierac po swojemuy dziecko, gdy miała swoje małe i niech odda to teraz matce. Poskutkowało - tydzień była obrazona i jej pzreszło. Co do ubranek - prezenty mnie wkurzały - ludzie kompletnie gustu czasem nei mają - co do śpiochów - odkąd moja córka zaczęła siadać pozbyłam sie spiochów i pajaców na rzecz rajstopek i bodziaków lub dresiki i skarpetusie z "abs" - te z gumeczkami na stópce:):) Trzymam kciuki:)
364712
monicha1707, , 5 lutego 2009, 12:34
:)Co to za bezsens z tymi śpiochami-to twoje dziecko i może nosic to co Ty uwazasz za słuszne. A pomysł ze śpiochami do roku jest delikatnie mówiąc poroniony...nie słuchaj tej kobiety rób p swojemy. W końcu nie mieszka z Tobą i tak nie wie co mu zakładasz. A jak cos powie to powiedz, ze to twoje dziecko i będziesz je ubierać jak chcesz. A delikatnij- może, tak, że sądzisz, że to nie ma znaczenia a Tobie berdziej podoba się w rajstopkach:)Uszy do góry! kto wogóle wymyslił tesciowe????
571834
Desperatka75, , 5 lutego 2009, 09:08
Moja tesciowa tez ma swoje zdaniei to mieszkamy razem, ale....wypracowujemy pewien kompromis. Ja się staram godzić to, co mówi, z moimi pomysłami, a ona tez za wszelka cenę się nie wcina. Jest ok. A Tobie współczuję, ale z drugiej strony dobrzez, że z nią nie mieszkasz! Pozdrawiam!
638904
bziabouszek, , 4 lutego 2009, 23:04
nie denerwuj się takszkoda energii na takie bzdury. W końcu ty masz wykształcenie pedagogiczne i jako matka wiesz co dla twojego dziecka najlepsze. Wytłumacz teściowej, że według najnowszych badań lepiej nie ubierać dzieciaka tak długo w spiochy. Poza tym sama zobaczysz w czym Danielkowi lepiej się pełza. Ślicznego masz bobaska
379146
ewelina243, , 4 lutego 2009, 22:28
toaż tyle prezentów dostałaś?szczęściara, ja gdyby nie koleżanka, która przywiozła mi 3 wory spranych i zużytych ubranek musiałabym wszystko kupić a tak na razie radzimy sobie bez zakupów...no ale nie mamy wszystkiego nowego, ku wiośnie zacznę kupować, jak zaczną się spacerki, bo teraz to i tak w domu siedzimy i ważne, że ubranka są czyste i pachnące... a co do teściowej to moim zdaniem tomek powinien z nią porozmawiać, stanowczo stanąć po twojej stronie, albo po prostu powiedzieć, żeby dała wam pooddychać ...na moją to podziałało:-)
153986
moniczkastach, , 4 lutego 2009, 21:55
..Wierz mi, ze to duży plus, ze nie mieszkacie razem.... Z nami mieszka mężowa babcia i czasem wychodzę z siebie by draki nie było,,, - w sumie to chyba codziennie.... teraz np. winna jestem temu, że córka chora, bo wszędzie z nią jeżdzę a z prababcią nie zostawię... pozdrawiam
355694
moniaf15, , 4 lutego 2009, 21:33
ehhhdoskonale cie rozumiem Anetko!!! ja mam podobnie z moja mama... ja to ucinam krotko, nauczylam sie ostatnio, czasem koczy sie jej placzem i ze wredna jestem, ale nie da sie inaczej... wiem , ze z tesciowa to trudniej jeszcze... czlowiek chce delikatnie a tu sie taka trafia, ja ostatnio lubuje sie w reklamie Ikea ;O) poki co smieje sie z tego... badz dzielna!!! a ciuszki albo sprezentuj komus albo na allegro opchnij ;O) dobrze schodza hihi ;O) na pewno jakos to sie ulozy, a rob jak ty uwazasz, to twoje dziecko i ty ponosisz za nie odpowiedzialnosc, a ze tesciowa sie wkurzy, trudno, jesli ustapisz to juz zawsze bedzie rzadzila... trzymaj sie cieplutko, buziaczki
815188
juniperuska, , 4 lutego 2009, 21:26
Hejka AnetkoWydaje mi się, że jak szczerze porozmawiacie i wyjaśnicie sobie Wasze poglądy i sposób postrzegania świata będzie Wam łatwiej. Może być tak, że z Twoją teściową szczera i spokojna rozmowa jest niemożliwa, wtedy staraj się dziękować za rady i podkreślaj, że tworzycie nową niezależną rodzinę i to Wy decydujecie np. w co ubierzecie Danielka czy z kim i w jaki sposób spędzicie święta. Chciałabym, abyś nie denerwowała się, szkoda zdrowia. Moja teściowa zabrała mi wiele nocy - ale z nią nie da się rozmawiać - cóż taki charakter. Teraz po siedmiu latach nie mamy wspólnych tematów, ja już się nie staram nawiązać kontaktu - druga strona sobie tego nie życzy, więc nie ma sensu. Podczas ważnych uroczystości zachowujemy się wobec siebie uprzejmie. Szkoda słów. Lepiej skupić się na własnej rodzinie. To jest najważniejsze. Miłość i zdrowie najbliższych dają tyle szczęścia, że wszystkie problemy wydają się takie malutkie. Pozdrawiam serdecznie.
353088
tulip24, , 4 lutego 2009, 21:10
hejJa bym tam dalej mojego w śpiochy ubierała, bo rajtuzek zakładania nie cierpi. Zresztą pielucha, rajstopki i spodenki wrzynające się w brzuszek to nic przyjemnego. Niestety młody całe dnie stoi i w śpiochach się ślizga. Ale twoja teściowa ma tupet, dziewczyny mają rację, nie daj się. Zresztą póki gada takimi ogólnikami to pół biedy. Ona swoje, ty swoje. Gorzej jak zacznie ci wprost wypominać. Pozdr.