28 stycznia 2009 20:24:36
... i chce mi się do pracy i nie chce... czasami z niecierpliwością czekam na powrót do szkoły, bo mimo wszystko lubię to, co robię... a za moment czuję się jakaś przytłoczona widmem zbliżającej się zmiany... dopiero co jakoś na nowo w miarę poukładałam swoje życie... wypracowałam cokolwiek... i znów stoję przed wielkim znakiem zapytania... czy dam radę... praca, dojeżdżanie... ale przede wszystkim nie cierpię zmian! jak ja nie cierpię nie cierpieć ;)