Spać już trzeba,

30 listopada 2008

ale może jeszcze ze dwa słowa na podsumowanie weekendu. 

A więc: weekend zaliczony, jutro trzeba znów do pracy. Najgorzej, że zimno bo poniżej zera spada temperatura - Irlandczycy maja problem z zamarzajacymi szybami, a ja z jazda na rowerze. Ale czego sie nie robi... jak sie nie ma wyboru;) Czasami mysle sobie, ze z tym rowerem to jednak mam szczęście. Jak tak sobie czytam, że wy musicei wstawać wcześniej, żeby poćwiczyć, albo obiecujecie sobie wstać wcześniej a później nie wychodzi... Ja mam na odwrót. To, że rano ćwiczę ponad pół godziny pozawla mi pospać jakieś pół godziny dłużej. A jak już pośpię pół godziny dłużej to muszę na ten rower iść, co by się nie działo, bo inaczej spóźniłabym się do pracy. 

Oczywiście takie myśli nachodza mnie dopiero później, jak już zejdę z roweru i ustawie go w bezpiecznej odległości. Jakoś nigdy mnie nie nachodza, jak walczę z żywiołem, moknę, deszcz zacina w oczy tak że nic nie widać, albo wyrywam wiatrowi na siłę każdy przejechany metr, albo jak mi palce zamarzaja na kierownicy, to też takie myśli mnie nie nachodza. Ciekawe dlaczego:)

Pozdrawiam serdecznie wszystkich rowerzystów:)


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz