21 listopada 2008 10:45:44
... wynik porannego ważenia: 68 kg...
... żyjemy sobie i mamy się dobrze - raz lepiej, a raz troszeczkę gorzej, ale ogólnie bilans wychodzi na plus :) Danielek jest na etapie oglądania swoich łapek - zwłaszcza lewej (leworęczność?) i nasilonego ślinienia się :) ja zaczynam myśleć o zbliżającym się nieuchronnie powrocie do pracy - z niepokojem... jak dam sobie z tym wszystkim radę... :/