... raz na wozie... raz pod wozem...

6 listopada 2008

... czasami są same problemy... wyścig z czasem, żeby gdzieś w przelocie odwiedzić toaletę, zjeść coś czy umyć zęby :/ i ja bliska załamania nerwowego albo wykończenia... a następnego dnia mnóstwo radości, uśmieszki, pogodny nastrój i Maluszka i mój :) i tak jak dzisiaj jego cudne "rozmowy" :) wpatruje się we mnie tak słodko i tym swoim kochanym głosikiem zagaduje z nieśmiałością :) tak u nas wygląda codzienność...

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
798553
aja79, , 7 listopada 2008, 23:40
i tak już będzie aż Twój synek stwierdzi że jest dorosły i że zakłada swoją rodzinkę. Musimy się cieszy póki mamy nasze słoneczka przy sobie i czy dzień zły czy dobry czerpać całymi garściami ich obecnośc i zapisywać głęboko w sercu :) Bądź dzielna Mamusiu
641437
dora77, , 7 listopada 2008, 19:35
hejtakie to juz uroki macierzyństwa, pozdrawiam
639237
dgamm, , 7 listopada 2008, 18:41
Wiem Kochana co to znaczy!!!Zwłaszcz to w pędzie chodzenie do toalety, pierwszy malec tak był przyssany do piersi, że poprostu nie mogła iść do niej, jedynie jak ktoś przyszedł, to chodziłam... a wywieszanie pieluch i ciuszków, to była dla mnie relaks!Teraz za to maluchy bawią się ze sobą, jest głośno ale radośnie... Powodzenia.PA!
156171
Nattina, , 7 listopada 2008, 17:49
tak jestspokojnie, pokora i cierpliwośc. Wszytsko co "zainwestujesz" w dziecko do 4 roku zycia zwróci ci się w dwójnasób. Pozdrowienia.
0
tygrysekwpaski / 86.134.222.176, 7 listopada 2008, 16:34
:Pjeszcze tylko kilka lat i danielek sie usamodzielni:D:D pozdrawiam
628188
marta25f, , 7 listopada 2008, 16:32
...ehhh... samo życie;))) buziaki;***
128331
hemi7, , 7 listopada 2008, 13:04
:)Taka codzienność wygląda podobnie u większości młodych mam:) Pamiętam, ze ja wielokrotnie wybiegałam spod prysznica bo wydawało mi się że Jaga płacze:)) Bądź cierpliwa...to się w końcu unormuje:)
0
femme1984 / 85.31.228.102, 7 listopada 2008, 11:35
:)wiesz codziennie do ciebie wpadam zobaczyc co u ciebie nowego. powiem ci jedno - ja nie wiem jeszcze jak to byc mama ale wiem ze to nie jest latwe...ale wierze w ciebie bo przeciez kochasz maluszka i chcesz dla niego jak najlepiej. po prostu tak to juz jest z dziecmi ze raz jest lepiej raz gorzej ale zawsze wszystko dobrze sie konczy. zobaczysz jeszcze troche i maly bedzie biegac i przynosic ci kwiatki i mowic jak mocno cie kocha:)
511512
Emimonika, , 7 listopada 2008, 10:20
:-)skąd ja to znam?...
640019
mmMalgorzatka, , 7 listopada 2008, 10:15
odczuwasz uroki bycia mama:)to jest malutki czlowiek i czasem ma gorszy dzień... tak, jak my wszyscy:) serdecznie pozdrawiam