... lepiej mi...
28 października 2008
... pomimo że sytuacja nie poprawiła się jakoś znacząco...
... wczoraj na około dziesięć prób udało mi się przystawić Danielka do piersi dwa razy :) kiedy nie był za bardzo głodny... ale chyba najważniejsze, że w końcu wyrzuciłam z siebie to, co siedzi we mnie od dłuższego czasu i nie daje spokoju ...
... no i zdjęcia odzyskane :) i wczorajszy dzień nam milutko upłynął... i odpoczęłam trochę :)