... śniadaniowy wpis :)
27 września 2008
... Malutki zbudził mnie pół godzinki temu, possał, zasnął, a ja mam chwilę dla siebie - pozmywałam naczynia, zrobiłam herbatkę i kanapeczki i jestem... wczoraj próbowałam poodpisywać na wszystkie zaległe komentarze, ale średnio mi to wyszło... jeżeli o kimś zapomniałam, to proszę się nie obrażać :) chyba ze trzy godziny spędziłam przy komputerze... aż miałam z tego powodu wyrzuty sumienia... i poczucie, że zaniedbuję swojego Synka, chociaż albo spał, albo bawił się z Tatą...
... dzisiaj Tomek pierwszy raz od dnia porodu poszedł do pracy - czyli przed nami cały dzień i cała noc bez Tatusia... na razie jesteśmy sami we dwójkę, ale około południa ma przyjechać moja Mama... jeszcze nie czuję się na siłach, by opanować dom i dziecko samodzielnie przez całą dobę...
... Danielek wczoraj znów jadł tylko mleczko prosto z piersi :) mam nadzieję, że przez najbliższe miesiące już tak zostanie :) wczoraj był troszkę marudny... okazało się, że ma spłaszczoną główkę z jednej strony... a to stąd, że nie cierpi spać ani leżeć na lewym boku...w związku z tym wczoraj był do tego zmuszany... co zrobić... chodzi o jego zdrowie...
... dzisiejsza waga: 67,8 kg... zmierzyłam także obwody - talia - sporo ponad 80 cm, biodra - około 110 cm... ale na razie i tak się nie odchudzam, więc nie będę się tym zajmować :)