...

12 września 2008


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


12 września 2008     07:49:29
...
... niestety bez butli ani rusz... Malutki wisi na piersi bez przerwy 2 - 3 godziny, a ciągle jest mimo to głodny - dostaje pierś, pociąga kilka razy i śpi... jak mu zabrać, budzi się, znów dostaje, zasypia... i tak w kółko... staram się nie pozwalać mu na spanie przy cycy, budzę go, ale i tak to nic nie daje - nawet po 2 godzinach ssania od razu dalej szuka... piersi mnie już bolą i daję butlę - zjada 70 - 80 ml mleczka... to ile on może zjeść ode mnie? chyba bardzo mało... może źle go karmię piersią... nie wiem... ale czuję, że ssie... oj aż czasami można nieba liznąć ;)
... waga bez zmian - 69,5 kg :)

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
0
bezkonserwantow / 213.158.196.86, 13 września 2008, 09:43
a może by tak relax.... Image Hosted by ImageShack.us
810673
haroma, , 13 września 2008, 02:01
Ps.Dobrze pisze jonazona - jeśli się okaże w twoim przypadku, że masz mało pokarmu, że synek jest ciągle głodny, nie przybiera na wadze itp. nie miej wyrzutów sumienia i nie zadręczaj się poczuciem winy, że nie jesteś dobrą matką czy coś w tym rodzaju. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby dziecko było najedzone, szczęśliwe i zdrowo się rozwijało, a mama żeby była szczęśliwa i uśmiechnięta. Bo sposobu karmienia dziecko nie będzie pamiętało a miłość, jaką mu przy tym dajesz - tak. Obojętnie, co wybierzesz, wybierzesz dobrze, bo tylko ty wiesz, co dla twojego niuniusia najlepsze. Powodzenia :)
810673
haroma, , 13 września 2008, 01:51
Witaj ;)Na początku chciałam Ci bardzo gorąco pogratulować ślicznego synka i życzyć dużo miłości, cierpliwości i wytrwałości w matczynych zmaganiach :) A teraz się przypomnę :) Byłam kiedyś na vitalii jako hanisia (może pamiętasz). Teraz, po drugiej ciąży, postanowiłam tu wrócić i znowu zawalczyć. Mam nadzieję, że tym razem jakoś lepiej mi pójdzie to całe ochudzanie :) Ciebie najlepiej zapamiętałam, więc od razu zajrzałam co u ciebie słychać, a tu proszę, Anetka w ciąży:). I choć nic nie pisałam, mocno ci kibicowałam, jeśli chodzi o poród i trudne początki macierzyństwa. A tak na marginesie. Pewnie powtórzę to, co inne vitalijki już napisały - im częściej przystawiasz, tym więcej mleczka produkują twoje piersi, więc się nie zniechęcaj. I faktycznie, spróbuj ze smoczkiem (ja sama, gdyby nie ten fantastyczny wynalazek, siedziałabym całe dnie z cycem na wierzchu :)). Ja wiem, że to bardzo trudne, ale czasem lepiej jest troszkę przegłodzić maluszka, niż od razu dać mu butelkę. Praktyka czyni mistrza - podpisuję się pod tym rękami i nogami. Ja z pierwszym synem na początku miałam straszne trudności z przystawieniem go do piersi. On płakał z głodu, ja... ze wszystkiego i tak dwa tygodnie. Później położna środowiskowa pokazała mi co i jak, i od tej pory było już tylko lepiej. Dodam, że karmiłam 2 lata i 4 miesiące. I jeszcze jedno. Synek w tym czasie tylko raz zachorował i może dwa razy był przeziębiony... także naprawdę warto (chociaż na dobrą sprawę najważniejsze, żeby to było twoje mleko, a nie sztuczne, a czy ono będzie z piersi podane czy z butelki, to już mniej). Serdecznie cię pozdrawiam, a maluszkowi przesyłam buziaczka w piętkę :) Trzymam za was kciuki!
0
jonazona / 75.34.57.55, 13 września 2008, 01:37
Wiesz Anetka, to sie jakos wszystko ulozy. Ja mialam sytuacje dokladnie jak Twoja. Moj synek najchetniej wisialby na mojej piersi 24 godziny na dobe. Potrafil possac 3 razy i spac. Budzil sie godzine pozniej i wtedy historia sie powtarzala. Probowalam go dobudzac i zmuszalam do dalszego ssania. Nie dawalam mu zadnej butli az do 5 tygodnia zycia. Na moje nieszczescie przez kilka pierwszych dni "pomagaly" mi rozne specjalistki od laktacji przysylane z kliniki. Bylam wymeczona, posiniaczona (!) i wytlamszona przez te ich madrosci. Moj synek byl caly czas placzliwy i niespokojny. W 5 tygodniu powiedzialam sobie, ze nie bede wiecej dreczyc ani siebie ani dziecka. Zaczelam go 2 razy dziennie dokarmiac butelka. W sumie wyszlo to nam obojgu na dobre. Krzys (moj synek) zaczal spac w nocy po 4 godziny, przybieral ladnie na wadze i byl spokojniejszy. Ja natomiast odpoczelam sobie troche, bo bez tej butli Krzys budzil sie placzac co godzine i bylam juz bliska wycienczenia. Teraz z perspektywy czasu widze, ze w moim przypadku nie byla moja walka nic warta. Doskonale zdaje sobie sprawe, ze karmienie piersia jest bezcenne dla dziecka, ale w sumie zaluje ze az przez 5 tygodni ulegalam presji otoczenia i usilowalam zmusic i siebie i dziecko do tego. Targaly mna straszne wyrzuty sumienia i poczucie, ze nie jestem dobra matka jezeli nie chce kontynuowac dalszego karmienia piersia. Teraz widze, ze bylo to niczym nie uzasadnione. Zycze Ci powodzenia w karmieniu piersia i absolutnie nie sugeruje, zebys zaprzestala swoich staran. Chcialam Ci tylko napisac, ze kazde dziecko jest inne i Ty znasz swoja sytuacje najlepiej. Masz prawo jako matka podjac decyzje na temat dalszego karmienia i nie powinnas miec wyrzutow sumienia, jezeli postepujesz jak Ci doradza intuicja.
425409
strokrotka, , 12 września 2008, 22:29
jeszcze cośspróbuj może oszukać go smoczkiem, bo podejrzewam, że to nie chodzi o głód, tylko o ssanie. Mój syn też na początku wisiał mi nieustannie "przy cycu". Potem nauczył się ssać smoka i mogłam go przystawiać tylko do karmienia. Gdy będzie Ci w kółko ssał piersi, popękają Ci brodawki i to dopiero będzie problem. Wiem, że niektóre matki są przeciwne smoczkom, ale ja jestem ich zdecydowaną zwolenniczką, byle później szybko oduczyć, a nie zostawiać do 3. roku życia. Pozdrawiam!
425409
strokrotka, , 12 września 2008, 22:23
Dziewczyny mają racjęZakop butelkę w ogródku, zaciśnij zęby i wytrwaj tydzień. Potem będzie wszystko OK. Tylko musi opróżniać pierś do końca, dopiero poźniej druga. Na początku leci pokarm rzadszy, dopiero później "śmietanka". Będzie dobrze, tylko się nie poddawaj. Nie ma lepszego pokarmu dla Twojego maluszka niż Twój pokarm!
0
caros / 83.3.124.122, 12 września 2008, 21:58
;-)Anulcia może masz postny pokarm i dlatego się nie najada.Ja na początku też tak myślałam i odciągnęłam sobie tak z 2 cm w szklankę i niech tak postoi parę godzin,a pózniej zobaczysz jak będziesz miała osad na wierzchu to oznacza ,że masz tłusty pokarm.Pozdrawiam!!! Image Hosted by ImageShack.us
665419
Basia8212, , 12 września 2008, 21:40
;-)widocznie leniuszek z niego,bo mój to jak zassał to w 5 minut był najedzony i spał po 3 godzinki a noce wszystkie przesypiał,pojadł i spał i tak w kółeczko.jesli miałby sie nie najadac to musisz dokarmiac a swoje mozesz tez odciagac. kochana na modelke ja za stara a musialabym chyba z 55 kg wazyc :D buziaczki jakbys chciała jakas porade to pytaj smiało ;D
832818
tara74, , 12 września 2008, 21:40
Anetkoniepoddawaj sie maly sie pzyzyczai i bedzie gites buziaki
511512
Emimonika, , 12 września 2008, 21:39
a to przetrzymałamznam ten ból kiedy dzidzi traktuje pierś jak smoczek. Córka cały dzień mogła tak sobie cyckać, a smoczka o dziwo nigdy nie zaakceptowała. Teraz jak wspominam to sama się dziwię, że tak wytrwałam, bo czułam że mam mało pokarmu, przystawiałam małą jednak często, a ona się denerwowała że nic nie leci... i płakała... teraz wiem że była głodna po prostu :-( Ale przetrzymałam to i potem było już ok. Piersią karmiłam do 10 miesiąca jej życia, do tego czasu w ogóle mlekiem innym nie dokarmiałam. I wiesz co? Póki była na cycolu prawie nie chorowała,nawet gdy ja byłam chora. a jak tylko przestawiłam ją na mleko modyfikowane zaczęla chorować i zaczęły się problemy z zaparciami. Te zaparcia to dopiero niedawno ustąpiły... Jeśli dasz radę to karm małego jak najdłużej