... kotek mi zniknął...
5 lipca 2008
... na pasku wagi tam na górze... kiedy dzisiaj uaktualniłam dane z pomiarów... :/ dzisiejsza waga: 70,5 kg... czyli w tym tygodniu przytyłam aż kilogram... znowu... no trudno...
... dzisiaj ok. piętnastej mamy mieć troje gości... jeżeli chodzi o obiady, to mam je z głowy :) na dzisiaj Tomek zaplanował zamówienie pizzy :) jutro będą takie kiełbaski z serem z frytkami i surówką też zamówione w pizzerii na naszej ulicy :) pojutrze jeszcze nie wiem, ale chyba będą chcieli jechać do domu, bo we wtorek mają służbę... :) czyli ja zaraz po śniadaniu piekę kopiec kreta i jak już zdecyduję się, jakie sałatki chcę zrobić, wezmę się za to :)
... pogoda nadal piękna - deszczowa :) i nie zapowiadają się zmiany :) wczoraj praktycznie się nie męczyłam, chociaż jakieś dwie godziny spędziłam na nogach w supermarkecie :)