... pada :)
4 lipca 2008
... nareszcie troszkę odpoczynku od upałow :) poza tym cisza i spokój... wręcz nudy... staram się czytać, ale nie jest to łatwe, bo praktycznie w każdej pozycji szybko robi mi się niewygodnie... w telewizji kompletnie nic ciekawego... w tym roku nawet żadnego porannego programu nie ma... chyba zacznę szydełkować ;)
... to dziwne, ale w tym leniuchowaniu najbardziej przeszkadzają mi wyrzuty sumienia z powodu tego, że nic nie robię... nie wiem, dlaczego tak mam... może dlatego, że cały dom na głowie Tomka... niestety moje ręce nadal nie znoszą detergentów... a poprałam i poprasowałam wszystko, co się dało...
... dzisiejsza waga: 70,2 kg...