...
29 czerwca 2008
... dzisiejsza waga: 70,4 kg... ale nie ma się co dziwić :) tyle pysznych rzeczy zjadłam, że sama nie wiem, gdzie się to pomieściło ;) na weselu wytrwaliśmy prawie do północy, bawiliśmy się super, było milusio :) ale nie mogło się obejść bez przygód... jadąc do domu zgubiliśmy aparat... na szczęście okazało się, że został w taksówce i Tomkowi udało się go odzyskać :) no bo jak bym tu jakiekolwiek zdjęcia mogła wstawiać... ;)
... i jeszcze anegdotka ad wstawiania zdjęć... wczoraj Tomek mnie pytał, czy przygotowuję folder dla bon prixu :D może i za dużo tych zdjęć, ale dla mnie to już nie jest pamiętnik odchudzania... przynajmniej nie tylko :)