26 czerwca 2008 08:09:32
... wróciłam właśnie od Pani Doktor :) wszystko w porządeczku... widziałam Maluszka na usg :) wsadzał łapkę do buzi :) już się ułożył główką w dół... dostałam zestaw jakichś promocyjnych drobiazgów (butelka, próbki kosmetyków dla bobasków, jakieś gazetki)... ale nie dostałam zwolnienia... na razie... trudno... dobrze by było wrócić do pracy już po nowym roku, ale chyba nie ma co się martwić na zapas... Pani Doktor mówi, że planowane jest przedłużenie urlopów macierzyńskich... także poczekamy, zobaczymy... czasami życie pisze lepsze scenariusze niż sobie człowiek zaplanuje :)
... mam odpoczywać, relaksować się... zwiedzać szpitale i prywatne kliniki, żeby wybrać miejsce, w którym chciałabym rodzić... i szkołę rodzenia...
... zapomniałam zapytać o moje skurcze łydek... czy mogę brać na tę dolegliwość magnez :(
... a teraz jadę do Rodziców, bo Tomek na służbie... przerabiać tę bluzkę, o której pisałam :) jest śliczna :) teraz co prawda nie mam do niej odpowiedniego dołu... ale co tam :)