25 czerwca 2008 03:34:28
... ostatni wpis troszkę skróciłam... skoro już każdy mógł obejrzeć dokładnie moje "kreacje"...
... Wasze "głosy" rozłożyły się prawie pół na pół między wersją 1 i wersją 3 z białymi spodniami... chociaż i na wersję nr 2 kilka z Was postawiło... ja się najlepiej czuję w tej niebieskiej bluzeczce, ale podejrzewam, że będąc w niej na weselu, chyba bym była skrępowana wśród gorsetów i wspaniałych sukien... więc rozsądek podpowiada, żeby tego nie zakładać... nie chcę kupować niczego nowego, bo i tak mam masę ciążowych ciuszków... niektóre miałam na sobie z raz albo dwa, a zostały dwa miesiące... wczoraj Mama z Siostrą coś mi wynalazły na ciuchach, mówią, że ładne i pasuje na wesele... więc jak to zobaczę, to zrobię zdjęcie i pokażę :)
... aha... wolałabym zakryć nogi spodniami, bo mam brzydkie żylaki...
... umówiłam się do mojej Pani Fryzjerki na upinanie włosów na sobotę, więc przynajmniej fryzura powinna być iście weselna :)
... rok szkolny się skończył, a ja nadal jestem zaganiana... załatwiamy sprawy w banku... znów masa latania... większość robi Tomek, ale czasem beze mnie obejść się nie można... chociaż gdyby nie ten żar z nieba, byłoby całkiem nieźle...
... w końcu zrobiłam test na obciążenie glukozą... wyszło 80 i 120... czegoś tam... dobrze czy źle? jutro wszystko się wyjaśni, bo jestem umówiona na wizytę do Pani Doktor :)
... aha... dzisiejsza waga: 69,6 kg...