... a tak jakoś...
1 czerwca 2008
... dzisiejsza waga: 67,5 kg... czuję, że palce mi spuchły, bo pierścionek zaręczynowy, który był luźny jakoś tak dziwnie ciśnie... to chyba od tych obrzydliwych upałów... pogoda mnie i tak w tym roku oszczędziła, ale jak pomyślę, że teraz już tak będzie, to po prostu obrzydzenie mnie bierze...
... wczoraj ułożyłam test poprawkowy... tylko nie wiem, czy te osoby, które powinny, go zaliczą... a jeżeli nawet... to co zrobić z uczniem, który ma piętnaście jedynek i siedem dwójek... paranoja...