staram się jak moge trzymac diety... ale nie zawsze mi to wychodzi... niestety czasem nie zdążę kupić wszystkich składników a czasem po prstu nie daje rady... ale za to ćwiczę - codziennie przez prawie 1,5 godziny :) to mój sukces ! :)
Witaj,Cieszę się, że podoba Ci się u mnie. W takim razie zapraszam jak tylko będziesz miała czas i ochotę... :).A wynik nie jest taki rewelacyjny... Nie powiem czuje po sobie, że zmniejszyłam objętość, ale powiem Ci, że nie wiem czy wiele w tym jest mojej załugi.Na rowerku śmigam bo lubię podróże "małe i duże:P" a stres...również przyczynił się do tego. A tego uwoerz mi, nikomu nie życzę- mimo efektów:/. Buziaczki i pozdrawiam serdecznie.Pamiętaj, że wierzę w Ciebie - DASZ RADĘ!
Witaj,wiesz, fakt że w ubiegłym roku poniosłaś "klęskę" jak to nazwałaś, nie oznacza, że teraz będzie tak samo. Na samym starcie już ponad 2kg mniej. To juz SUKCES:). Zresztą powiem Ci szczerze, że wyglądasz bardzo ładnie i nie wiem czy to kwestia "kamuflarzu" z syna (zakrywa Cię), czy po prostu naprawdę ładnie i zgrabnie wyglądasz. Jednak najważniejsze jest to jak Ty się czujesz, każdy inną wagę uznaje dla siebie za dobrą. A ja będę wspierałaCię w tej "wojnie" :). Pozdrawiam serdecznie, Joasia