Pobyt w domu.

19 lutego 2012


Minusy:

- bolące gardło

- spuchnięta twarz

- 180zł na dentystę

- brak względnie płaskiego brzucha

- skurcze w łydkach

- rozjechanie emocjonalne

- rozwalenie sobie rutyny

- oduczenie organizmu od małych ilości posiłków

- poczucie własnej wartości -100

- psychiczne zeszmacenie

 

           

 

Plusy:

+ spotkałam się z przyjaciółkami

+ spędziłam trochę czasu z rodziną

+ mam zamrażarkę pełną pierogów i rybki xD

+3kg więcej niż w dniu przyjazdu, 

Akurat tym ostatnim się nie martwię, bo w tydzień spadnie. W sumie to i tak jestem pozytywnie zaskoczona, bo przy takiej ilości jaką tam pochłaniałam to nie jest to znaczny wzrost wagi. Bo ja nie jadłam normalnie, czy nawet do syta, ja wpieprzałam do przejedzenia, wręcz do rzygania. Ale to już przeszłość. Przyjechałam do Łodzi, o mało się nie zabiłam dwa razy z tą moją "malutką i leciutką" walizką i jak zawsze schizowałam, że nie wysiądę gdzie powinnam hehe xD Z racjo tego, że lodówka  pusta, trzeba było nawiedzić sklep i pierwsza myśl by nakupować jeszcze wczoraj na wieczór słodycze i się napchać, ale opamiętałam się i wypakowałam grzecznie z koszyka, skończyło się na bułce z szynką i pistacjach.

 

           

 

Z racji tamtego tygodnia dzisiaj dzień koktajlowy, wczoraj się przekonałam, że mój organizm ciężko toleruje nagłe odstawienie tony węglowodanów, więc dzisiaj też będzie ich sporo, jednak nie ze słodyczy a z owoców i z towarzystwem białka ;) A jutro już wracam do normalności.

A i jutro bardzo, bardzo istotne zaliczenie kolokwium  z anatomii ;/ Bo jak się nie uda to warunek, więc BŁAGAM trzymajcie kciuki.

P.S. Dziękuję za wszystko ;*


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
758680
kachnienka, , 3 marca 2012, 14:49
o matko jak bym czytala o sobie:) jak wracam do lodzi to mam tak wypakowaną walizkę specjalami z domu i nie tylko, ze zawsze zawsze sie smieje wchdozac do pociagu ze albo ja albo ona zostanie na peronie bo mam taki problem z wsadzeniem jej do pociagu:d
1062601
Droll, , 24 lutego 2012, 12:37
Wiadomość przeczytałam za późno, ale jestem przekonana ze kolo zaliczone, pochwal się! :) A co do tych plusów i minusów, to skupiaj się tylko na tych pierwszych :)
1284871
tigerrr, , 23 lutego 2012, 21:30
trzymam kciuki :) hi , nie chcesz się spotkać w tej Łodzi kiedyś :) ?
1055824
zdrowa.flame, , 21 lutego 2012, 21:12
Ech, bo to była bułka przekrojona na pół jedna kanapka na słono i druga na słodko z dżemem :), a nie razem :) jeśli o to chodzi :)
1122631
kokoro, , 21 lutego 2012, 00:55
Oj, trzymaj się biedna! I trzymam za Ciebie kciuki!
0
PinkCookieMonster / 192.168.200.5, 20 lutego 2012, 12:48
Mam nadzieję że się udało i zaliczyłaś :)
1023829
Chicasa, , 20 lutego 2012, 03:02
bedzie dobrze, glowa do gory! usmiechnij sie! dlaczego? bo mozesz!=) trzymam kciuki za kolokwium!
998235
Bobolina, , 20 lutego 2012, 00:19
osz kurcze.. na pewno sie uda z ta anatomia! trzymam mocno, mocno kciuki! znam to calkowicie- to obzeranie sie do porzygania.. ja tak mam jak nie jestem na diecie, wpier*alam, a nie jem, co chwile mam cos w ustach. waga spadnie, nie przejmuj sie ;* jestes juz sama, nie ma pysznosci, mozna sie znowu wziac za siebie:) gratuluje powstrzymania sie od kupienia slodyczy bo ja tez tam mam i wiem jak ciezko sie opanowac..
1029801
archibald, , 19 lutego 2012, 22:15
trzymam kciuki mocno! nigdy nie lubiłam wracać po pobycie w domu, nie żebym tak bardzo tęskniła za rodzną, tylko w moim mieście rodzinnym był mój chłopak, a obecny mąż. Cięzko się było rozstać, ale to było dawno temu, a minęło jak jeden dzień :)
1040805
NotMyself, , 19 lutego 2012, 20:31
Ech Kochana tez chyba sobie ze 2 dni na joghurtach itp zrobie:*