.....
15 lutego 2012
Caly dzien jakis taki rozlazly, krecilam sie caly dzien a w sumie to nic.
Maly niedawno zaczal jadac pierwsze zupki i mozna cholery dostac karmiac jego. Poczatki byly okropne, mial wymioty nawet jak tylko juz mial marchewke na jezyku nie mowiac o polykaniu.
Skubany bulimik !!!
Teraz troche lepiej ale nie chce mi otwierac buzi, zatyka sobie jezykiem.
Ale on nie wie na jaka mamuske trafil!!! hihi
Zgrzytam zebami, licze do dziesieciu i na nowo i spokojnie a szlag mnie trafia w srodku!!!
A tak go interesuje co my jemy, normalnie oczami je nam wszystko z talerzy.
No wlasnie oczami a buzki to za nic nie chce otwierac!!!
Katary juz przechodza a ze pogoda sie poprawila moze gdzies jutro na normalny spacer sie wybierzemy. bo juz od tego siedzenia w domu to fiola mozna dostac.
Aj nie bede przynudzac.moje dzisiejsze menu:sniadanko (11:00) 2 lyzki serka wiejskiego;
lunch (13:30) 2 rolmopsy;
obiad (17:30) - losos z cebulka i korniszonem;
kolacja (19:30) - 2 kromki chrupiego chlebka pelnoziarnistego, troszke salaty, platerek wedliny;
Plyny - te so zawszeO 20:45 zjadlam kawalek sernika z lodami - buuu. A moze nie buuu, jakos za bardzo nie mam wyrzutow. jakos mi sie wszystko zmienilo, teraz jak sobie pozwalam sobie na cos spoza diety to jakos widze ze mam nad tym kontrole, nie czuje ze wpadne w ciag. Wiecie wczesniej mialam takie glupie myslenie ze jak sobie pozwalalam na cos slodkiego czy cos to juz od razu mialam taki glos w glowie: oj no to juz dzisiaj dzien stracony, no zobacz juz zjadlas czegos nie powinnas to juz sobie daruj dzisiejszy dzien, zaczniesz od jutra!!!! i w taki sposob wpadalam w ciag. A teraz wiem ze nawet jak sobie pozwole sobie na cos (aby nie za czesto oczywiscie) to to nie jest koniec swiata, pozwlalam sobie na to i koniec, wiecej nie ma. A zjadlam ten sernik, bo z wczoraj zostal a ze byl kupowany a V. jadl wczoraj, dzisiaj przed praca i no zostawilam mu tez jeszcze jeden kawalek. jesli nie zje to pojdzie do kosza, wiec szkoda mi bylo wyrzucac az tyle.
Ok spadam jeszcze rozpisac plan na jutro i luluMilej nocki zycze