No zapuściłam się :D od dzisiaj nowe postanowienia, ale wiem ze bez tego pamiętnika nie dam sobie rady... Ostatnio jak byłam na diecie to bardzo mi pomogło jak dodawaliscie mi otuchy i wsparcia...A ja Was opuściłam i odeszłam sobie tyć
przepraszam. Wracam z podkulonym ogonem i wstydem wymalowanym na mej twarzy.
Dziś pierwszy dzień mojej diety ( dzień bezjedzeniowy prawie ): wody wypiłam 3 litry, 3 kawy, na śniadanie zjadłam jajko a na obiad zjadłam ryż z sosem słodko kwaśnym . Z ćwiczeń to 100 brzuszków, i 20 minut tańczenia z 20 kg maluchem na rękach lub na plecach :D zakwasy murowane jak na pierwszy dzień :D
jutro bardziej zbilansowanie i przemyślanie:D ale to jutro :D
Dziekuje Wam bardzo za to ze jesteście!
|
||||||||||||||||||||||||