pyk

3 lutego 2012

Moja dzisiejsza wyprawa do Kato to był jakiś koszmar, miałam na sobie tyle warstw ubrań, że ledwo się mogłam ruszyć a i tak wróciłam do domu przemarznięta do granic możliwości...mam nadzieję, że temperatury szybko wzrosną bo nie widzę, kolejnej takiej wyprawy...


Co do jedzonka...Pięknie się trzymałam cały dzień po to aby na sam wieczór pochłonąć 5 galaretek w czekoladzie, 3 żelki i resztę z obiadu... więcej grzechów nie pamiętam ;) Ciągle ostatnio łapię się na czymś niedozwolonym, nie pamiętam idealnego dietkowo dnia. Fakt faktem bardziej się pilnuję ale ciągle zaliczam wpadki (wpady), chciałabym rzucić słodycze, a przynajmniej bardzo ograniczyć, nie jeść codziennie...ale ciągle coś mnie kusi... do tego moja mama dostała właśnie jakąś paczkę ze związku pracowników czy kij wie czego i możecie sobie wyobrazić ile pysznych rzeczy na mnie czyha. Albo lepiej nie wyobrażajcie sobie :)

Dziś czekają mnie jeszcze ćwiczenia, nie wiem co mam ochotę: może hula-hop albo w ramach rozruszania się potańczę sobie z godzinkę do mojej ukochanej muzyki? Zobaczę ;)

Ok uciekam , a potem wpadnę jeszcze zobaczyć co u Was :).



Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1024463
aniii7, , 21 marca 2012, 22:14
Jejku, że jeszcze rozdają takie paczki w pracy :))) To tak miły zwyczaj, jak np. dzień kobiet, mnie to święto akurat bardzo odpowiada i uważam, że powinno być zawsze i wcale nie jest wymysłem komunistycznym, tylko miłym gestem ze strony facetów, że o nas pamiętają :)))
948257
entropiczna, , 6 lutego 2012, 01:42
A ja skończyłam tą "piekielnie ciekawą" ksiązkę i jestem z siebie dumna XD Ja gdybym miała taka możliwość to juz bym zaczęła studia, nawet szukałam tu u siebie czegoś zeby przez pół roku cokolwiek sobie postudiować nim zacznie sie październik, bo po prostu padam z nudów, ale nie ma nic :P Same zaoczne niestety, a wyjeżdżać na razie nigdzie nie będę. A za podręcznik do ang też sie oczywiscie nie wzięłam dalej, nawet mi sie go szukać już nie chce :D
998235
Bobolina, , 5 lutego 2012, 00:30
ojej, znam to.. mialysmy tak pieknie zaczac luty a ja tez ciagle zawalam, trzeba wziac sie, Kochana w koncu porzadnie w garsc! ale Ty przynajmniej cwiczysz a ja siedze na dupsku;/ a te wyprawy do kato znam doskonale.. tez jestem opatulona jak jakis eskimos:P ;*
948257
entropiczna, , 4 lutego 2012, 16:08
Ooo, ja też planuję robić mgr od przyszłego roku(a tymczasem mam roczna przerwę, którą niepotrzebnie zrobiłam) :) Gdzie planujesz iść? Ja będę startować do Krakowa, jak tam nie wyjdzie to Warszawa. Z tym angielskim to wiesz jak jest, niby się umie ale... tak nie do końca, trzeba go ćwiczyć, tak jest z językami niestety.
1089496
Iwantthissobadly, , 4 lutego 2012, 00:06
Kochanie ja też nie trawię tego zimna grrrr! niech ono odejdzie w zapomnienie!i pomimo nakładania na siebie warstw człowiek i tak marznie cholernie grr!no a takie paczki ojć jak u mnie któreś z rodziców dostanie i później co chwile jest coś z niej wyciągane,to dosłownie katorga!:D
948257
entropiczna, , 3 lutego 2012, 23:16
Teraz są straszne mrozy i powinno się jeść więcej niz normalnie, nawet niż normalnie na diecie. Nie mówie że koniecznie na wieczór i że ma to być słodkie :P ale ja dzis zrobiłam identycznie! Jeśli Cię to pocieszy... :P Mam to samo z brakiem systematyczności i też sie dofam, od matury mój angielsku to równia pochyła, mimo, że na studiach na początku był. Mój poziom to coś między Intermediate, a advanced, więc już naprawdę jest nieźle, ale też tak pozapominałam właśnie... ale plany mam wielkie, nie ma co! :D Że już się za książki w oryginale biorę to szok. Ja chciałabym podejść do jakiegoś egzaminu, skoro już się tego angielskiego uczę. Studiujesz zaocznie w Katowicach, tak?
1169251
lifeisone, , 3 lutego 2012, 22:11
Nic mi nie mów. Ja ubrana jak eskimos a umieram z zimna, nawet w domu. Masakra. Ja chcę wiosnę... Słodycze, unikam jak ognia bo kuszą niesamowicie, wytrwałości :)