Atom Trefl Sopot górą!

2 lutego 2012


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


2 lutego 2012     12:54:39
Atom Trefl Sopot górą!
   Wczoraj, przez przypadek (bo nie śledzę - nie mam jak - ligi mistrzyń) oglądałem mecz siatkówki Atomu Trefl Sopot z Rabitą Baku, ta ostatnia drużyna, to klubowe mistrzynie świata. Wyobraźcie sobie, że klub z Polski wygrał 3:1! Sukces jest niesamowity! Gdyby coś takiego zdarzyło się w piłce nożnej, to wszystkie media trąbiłyby o tym co chwilę! Zbieraliby się w studiach różni eksperci i inne mądrale, a przy siatkówce, tym bardziej żeńskiej, tylko skromne notki, skromne wiadomości, szkoda...
   Kolejny raz polecam wszystkim paniom, bez względu na wiek, zacznijcie grywać w siatkówkę! W każdym mieście są grupy grające rekreacyjnie w siatkówkę, jeśli w Jeleniej Górze coś takiego się odbywa, to podejrzewam w całej Polsce tym bardziej.Popatrzcie kiedyś na siatkarki, zwykle są to wysokie osoby, zawsze wyprostowane, szczupłe nie chude, aż miło popatrzeć! A i panowie grający razem mają więcej radości z gry ;) (wiem coś na ten temat, bo grywam w grupie mieszanej).

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1060304
graszka71, , 2 lutego 2012, 23:32
No proszę ile siatkarzy tutaj:). A zauważyliście jak wspaniale dopinguje publiczność? ... normalnie rewelacja. Chyba najlepsza publika. Ja też grywam w grupie mieszanej:)))Pozdrawiam:)
281778
Basik72, , 2 lutego 2012, 16:43
Podzielam Twoja fascynację siatkówką :) W latach szkolnych trenowałam tą dyscyplinę wyczynowo przez kilka lat, mój ojciec był trenerem siatkarek, niestety już nim nie był gdy ja trenowałam. Ale pamiętam jak zabierał mnie na mecze wyjazdowe, obozy itd gdy miałam zaledwie 3-6 lat! Po maturze miałam wieloletnią przerwę, ale teraz z ogromną przyjemnością spotykam się ze znajomymi płci obojga i gramy w piątkowe wieczory 1,5-2 godziny! Żałuję, że żadne z moich dzieci nie poszło w ślady mamy i dziadka... Ale córki umieją całkiem nieźle grać, a syna jeszcze nauczę :))) Pozdrawiam!