Podsumowanie stycznia

31 stycznia 2012

Dopiero co był nowy rok a tu już pierwszy miesiąc za nami... czas na małe podsumowanie:

żywienie :
 Tu może nie specjalnie się jest czym chwalić... było dużo słodkiego (zwłaszcza ostatnio), dużo pieczywa i późne pory posiłków... plusem jest fakt, że parę razy potrafiłam się zreflektować i odmówić sobie dodatkowego sera do makaronu albo kolejnego ciasteczka...

ćwiczenie:
Jeśli chodzi o aktywność fizyczną to miesiąc jak najbardziej zaliczam do udanych, nie odpuszczałam, raz na jakiś czas zdarzał się dzień przerwy, choć ostatnio strasznie ciężko mi to przychodzi... np. dziś ćw dalej przede mną...ale jako, że wczoraj odpuściłam muszę cokolwiek poćwiczyć...

waga:
Powiem szczerze-nie mam pojęcia ile ważę, ostatnio waga wskazywała ok 59 kg ale od tego czasu wpadło kilka bardzo kalorycznych dni, czuję, że trochę mi przybyło i żeby się nie denerwować zważę się za jakieś 5 dni (bo zakładam, że będą wzorowe)

życie:
Ogólnie ogarnęła mnie jakaś pozytywna energia, czekam na to co przyniesie los... w końcu ile dni może być szarych... bardzo się cieszę, że chyba depresyjny czas już za mną...a przynajmniej mam taką nadzieję, pozostała mała nerwica-ale to chyba z za dużej ilości wolnego czasu... Oczywiście żeby nie było tak pięknie obecnie głównym problemem jest stan mojej twarzy a dokładnie skóry przy nosie;/. Poza tym:
-zaliczona super impreza
-zaliczona w końcu prezentacja (poszło dobrze:))
-udana 'impreza' urodzinowa (bardziej spotkanie towarzyskie niż impreza)

Jutro nowy miesiąc, nowa energia :)

Zasady/zadania na luty 2012:
-ograniczenie maksymalnie słodyczy
-nie podjadanie wieczorami
-białe pieczywo raz na tydzień
-kawa/cappuccino maksymalnie raz na tydzień
-ćwiczenia: 8 min abs, legs, stretch (Bobo pytałaś a ja chyba zapomniałam Ci odp), hula hop, trucht, ciężarki, agrafka i inne
-zaliczyć kolejną dobrą imprezę
-odwiedzić lekarzy! (dentysta, dermatolog, ogólny)
-napisać za miesiąc, że to był pozytywny miesiąc :)

 :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))



Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1024463
aniii7, , 21 marca 2012, 22:19
Podsumowanie miesiąca widzę, że bardzo udane :))) To chyba ostatni zaległy Twój wpis, który właśnie przeczytałam :)))) Nawet jak mnie dłużej tutaj nie ma, to zawsze wracam, nie potrafię tak po prostu zniknąć z vitali :))) są osoby, tak jak właśnie Ty, które jakiegoś powodu stały mi się bliskie :))) Musimy kiedyś zorganizować jakieś spotkanie :))) pozdrawiam
948257
entropiczna, , 3 lutego 2012, 19:49
Dziś też zaraz sobie powiem, że już czas przeczytać "jedną stronę", zawsze to do przodu. Ja też mam te podręczniki do ang. ale na nie przyjdzie czas... :P A Ty chciałabyś podejśc do jakiegoś egzaminu językowego i w tym celu się uczysz czy tak dla siebie? Jaki poziom w ogóle planujesz osiągnać, FCE, CAE? Albo lepiej jaką masz ksiażkę? Moze jesteśmy na podobnym poziomie.
948257
entropiczna, , 2 lutego 2012, 23:57
W chińskim jeden, zazwyczaj dwa ale czasem też aż 3 znaki oznaczają jeden wyraz na nasze, ale zapewniam, że nie jest trudno. Powtarzasz ten angielski? Ja zaczęłam czytać książkę po angielsku :D na kazdej stronie zaznaczam ołówkiem 5-10 słówek których nie znam, ale próbuję! To takie żałosne... :P A chiński stoi...
1254011
sensualmind, , 2 lutego 2012, 21:35
Powodzenia w nowym miesiacu! Niech będzie lepszy i bardziej obiecujący niz poprzedni :)
1040184
krwawaMerry1986, , 2 lutego 2012, 21:06
też mam problem ze skórą przy nosie, to pewnie przez te mrozy :-/ ciesze się, że prezentacje masz juz za soba :)
998235
Bobolina, , 2 lutego 2012, 15:26
wszystkie idzie w dobrym kierunku, Chica, dlatego dzialamy ostro w lutym!!:D i jak to rozciaganie z Panem "Nice & Easy"?:D skuteczne? jak schudne tez sie wybiore na jakas fajna impreze, gdzie bedzie duzo testosteronu;D
1060391
Narjis, , 2 lutego 2012, 12:24
Fajnie, że zrobiłaś takie podsumowanie :) w sumie... tak mnie podkusiło, żeby ściągnąć pomysł - wtedy łatwiej uświadomić sobie błędy i co się powinno zmienić :) Ja tak liczę, że tych depresyjnych dni w ogóle nie będzie :P I będę już tylko wspaniałe pełne sukcesów :D
948257
entropiczna, , 1 lutego 2012, 21:48
Aj, to jednak o arabskim myślałam. Chińskiego na początku uczy się tylko słuchowo, dopiero później zabiera sie za znaki - ale ja lubie od razu ćwiczyć pisanie. Trudna jest tylko wymowa i to pismo przeklęte, gramatyka ponoć jest przebanalna... obym kiedys doszła i do tego! :)
948257
entropiczna, , 1 lutego 2012, 19:08
Haha no jakbym siebie czytała. Też kupiłam samouczek do chińskiego i zalega mi już od nie wiem kiedy. Za szybko idą z materiałem, jeden temat a tych znaków nawalili jakieś 50 na temat, w tureckim jest ich chyba mniej. Moja koleżanka się go chyba uczyła i pamiętam, że jedną literę można było inaczej zapisać na poczatku wyrazu, w śroku i na końcu. O ile to ten język?
948257
entropiczna, , 1 lutego 2012, 18:39
Tak mówisz? Bo trochę się boję tego co zrobiłam, w końcu to słodkie :P Też na początku uczyłam się angielskiego, aż skończyłam w łóżku z laptopem :D Nawet wpadłam na pomysł żeby uczyć się chińskiego, ale ciężki to kawałek chleba...