... to już chyba osiemnasty tydzień...
3 kwietnia 2008
... dzisiejsza waga: 62,8 kg...
... przez tę zmienną pogodę znów się przeziębiłam... we wtorek przegrzałam się w ciepłym płaszczu, więc wczoraj wybrałam się w takim leciutkim... ubrałam się cieplej pod spodem... i proszę... przemarzłam na kość... chyba dzisiaj przeproszę ten ciepły...
... a jeżeli chodzi o moje samopoczucie... jest niezłe... ostatnio tylko czasem w podbrzuszu mnie coś pobolewa, ale tak ma chyba być... i plecy dokuczają... no i nie mam w co się ubrać... na zdjęciu poniżej jestem w moim jedynym stroju ciążowym, jaki mam... we wtorek wybieram się na zakupy do sklepu dla przyszłych mam :)