Jeste dobrze, mam kilka zlecen i duzo duzo pracy:) Do tego wyjezdzamw koncu na narty:))
Z dieta ostatnio kiepsko bo mnostwo pysznosci sie przewinelo. Jak juz postanowilam nie jestem na diecie, ale trzymam sie pewnych zasad, ktorych ostatnio niestety sie nie trzymalam:(( Ale trzeba sie pilnowac. Perspektywa nart tez jest dobra - duzo ruchu i malo dostepu do lodowki, ale problem w tym, ze w cenie wyjazdu nie ma wyzywienia, a tam w alpejskich kurortach wszystko strasznie drogie i musze zabrac jak najwiecej ze soba i to takiego zarelka co mi sie przez dobre w autokarze nie zepsuje. Jakies rady jak zrobic, zeby to wyszlo w miare zdrowo??