zime lubię i już

28 stycznia 2012

Wróciłam z ferii zimowych. Pogoda przepiękna, słońce i mróz ,tak jak lubię. W prawdzie śniegu nie za dużo ( nie wszystkie trasy były czynne )  ale żadne wakacje letnie ,nie dają mi tyle satysfakcji i zadowolenia. Uwielbiam jazdę na nartach. Deski  na nogach , te wielkie góry i np. sześć  km zjazdu w dół  na max własnych możliwości. Można to zrobić z przystankami ,a można na raz ,aż uda palą jak ogniem. Takiej adrenaliny w lecie nie mam he,he. Wyjazd bardzo udany, słońca po kokardkę, śniegu akuratnie. Znajomi byli w Austrii, tylko śniegiem waliło ,a słońce widzieli przez dwa ostatnie dni. Były też mało miłe chwile. Koleżanka się połamała w drugim dniu. Zagipsowali ją po pachwinę. Byliśmy w Dolomitach we Włoszech.Wyżej sie juz nie dało.

Marmolada sie to nazywa.Trudna trasa , jak wylecisz ,to tylko na marmolade sie nadajesz he,he Te dwa wagoniki kursują na wysokosci 3200 m.Ten co jedzie do góry zabiera 100 osób .Nie mam lęku wysokości ,ale nie jest  to bułka z masłem

. Mąż ,zadzwonił do ubezpieczyciela i domagał się karetki z Polski , do przewiezienia  koleżanki w pozycji leżącej do domu(  12 -15 godz jazdy).Przyjechali ,zabrali .Pamiętajcie !!! należy się  ubezpieczonemu,  jak psu zupa. Nie dajcie się zbyć. Dietetycznie sie nie da we Włoszech, Bombardino - to ajerkoniak na goraco z bitą śmietaną i czekoladą ,fuj jakie dobre

 i inne pizze he,he. A to pingwinek , i nie było by to nic dziwnego , bo takich pingwinków ,misiów i innych rysiów jest od groma.Pingwinek wszedł na taras zaczyna rozpinać brzuszek i mówi po Polsku , o k....,jak mi gorąco he,he. Jeszcze jedno zdjęcie, dla mnie bardzo emocjonalne.Nie wypadało mi robić zdjęć na chama. Widziałam w Polsce i innych landach ludzi jeżdzących na śniegu w górach bez nóg . Ale niewidomych na deskach,widziałam pierwszy raz .I nie powiem ,że jeźdzą po najłatwiejszych trasach  . Pten pan w czerwonej  kurtce to przewodnik.Ma na plecach głośnik( nie są połączeni blututem) .On jedzie pierwszy i przez tubę krzyczy skrecaj w lewo ,mulda z prawej. zatrzymaj się . Ten w zielonej kamizelce ma na plecach napisane ,że jest niewidomy. I nie totrafię zrozumieć jak on tak zaiwania po tych górach ( chyba po głosie przewodnika) Pozdrawiam.


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1073574
Ankarka, , 3 lutego 2012, 09:28
ależ widoki.................................cudo
977663
lwica1982, , 1 lutego 2012, 12:02
ach tak Wlochy, pieknie:))))
977663
lwica1982, , 1 lutego 2012, 11:29
Hi dziejka.....wiesz jezeli pracownica kradnie w pracy to zuplenie cos innego..ja niczego nikomu nie ukradlam i moja szefowa mi nic nie ukradla. Jak przeczytasz dalej w pamietniku bedziesz wiedziala o co chodzi. Nie chce zadnych pieniedzy od mojeje szefowe a rownego traktowania.... chce byc traktowana z szacunkiem przebywam w pracy wiekszosc swojego zycia czy to ma byc zmarnowane ... poswiecam swoj czas i ciezko pracuje, zostaje nadgodziny kiedy trzeba miloby bylo czasem uslyszec dziekuje...to nie kosztuje a zmienia warunki pracy o 100%..... jestem mloda, nie mam dzieci , kredytu takze licze sie z tym ze moga mi podziekowac.. trudno....a nawet jak nie to ja i tak nie chcialbym w takim miejscu zostac... Przykro mi ze mialas taka sytuacje ze swoja pracownica...napewno to nie jest mile....ja licze na intelignentre rozwiazanie mojej sprawy i kulturalna rozmowe....nazwyklejszych przeprosin i czasem slowa dziekuje... a gdzie bylas na nartach???wyglada jak Bulgaria:))
997616
elkati, , 1 lutego 2012, 08:54
o matkooo jak to dobrze, że przeoczyłam Twój wpis... bo bym sobie zapodała jeszcze tę śmietanę z czekoladą ;))) a tak skończyło się na wersji lajt ;))) a nasz (polski) stosunek do innych (jakkolwiek) to materiał na bardzo długą historię... niestety...
1046840
kulka55, , 31 stycznia 2012, 20:11
Ze lubisz zime to widac:) Widoczki znajome, choc ja po Dolomitach to latem lubie podeptac. A Marmolada piekna niezaleznie od pory roku. Pozdrawiam.
1115585
grazia66, , 31 stycznia 2012, 12:24
HEJ ależ udany wyjazd miałaś :) koleżanka trochę mniej :( a niewidomy na nartach to ciągle coś niezwykłego ;) i pewnie długo tak będzie bo trzeba dużo cywilnej odwagi żeby się na taką jazdę bez trzymanki zdecydować :) dam przepis na pasztet, wychodzi naprawdę znakomity, cała moja rodzinka została obdzielona kawałkami pasztetu i bardzo sobie go chwali :)
1020003
alinan1, , 31 stycznia 2012, 09:09
super relacja z urlopu!! Mistrzyni się zaczynasz robić w tych foto-relacjach:):) Serio! Ciekawie opisujesz, ciekawe zdarzenia, sytuacje! Rok temu to chyba Twój mąż miał jakiś wypadek na nartach-co? Dobrze pamietam? (jaaaaa alez ten czas zapierdziela...). A młodych to ja lubię!!! FAkt-trza się dostosować! To i próbuję:):):)
444042
malwek107, , 30 stycznia 2012, 16:28
piękne widoki i cudną kurteczkę masz :) ;*
1063780
Bedol, , 29 stycznia 2012, 23:46
Dzięki za pochwały moich kończyn dolnych, Za to ja ci zazdraszczam tych szalonych wyjazdów!!! Raz lato w Tajlandii... za miesiąc zima we Włoszech...!?!?! Też bym tak mogła... Tymczasem kocham naszą polską zimę na suwalskich pagórkach. Śniegu sporo a i mrozu nie zabraknie! Chociaż nartach w życiu nie miałam na nogach to i tak kocham zimę!
1046675
karioka97, , 29 stycznia 2012, 20:09
..ha ha oprócz pizzy widzę bombardinio :) ja w sobotę na narty też mykam aż jestem ciekawa ile kg obywatela z gdanska wyjedzie a ile wróci :)?