To tytuł piosenki Honey, jest ona jedną z dwóch młodych artystek, która zwróciła na siebie moją uwagę, najpierw aktywnością w internecie, potem utworami, ale ten wymieniony wyżej wydaje się być dla mnie zdecydowanie najlepszym!
Drugą, a może pierwszą jest Sylwia Grzeszczak (nie kobieta wyjdzie szybko za mąż, zmieni nazwisko lub obierze jakieś pseudo artystyczne). Ta z kolei dawała o sobie znać wcześniej współpracując z Liberem, ale teraz dopiero wspięła się na wyżyny, szczególnie zachwyca mnie u niej dobór środków artystycznych w piosenkach, nie dość, że jest artystką, to jeszcze ma dużą wiedzę na temat środków wyrazu, szczególnie w ostatniej piosence, której tytułu nie pamiętam (chyba Karuzela). Tak czy siak będę z zainteresowaniem śledził karierę obu pań, bo ileż można słuchać Kombi, Perfectu i innych starych dziadków! To taki z mojej strony...sabotaż!