Zabawiłem się kominiarza...

25 stycznia 2012


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


25 stycznia 2012     15:20:57
Zabawiłem się kominiarza...
...wyczyściłem komin, piec, wyglądałem prawie jak wspomniany w tytule, brakowało mi tylko cylindra, miałem wprawdzie czapkę z napisem "cat" (nie, nie od kociaka a od caterpillar - firma od koparek i innych tego typu), ale to nie to samo! Nikt nie łapał na mój widok za guzik, może to i dobrze, bo miałby...guzik. A może szczęście? Któż to wie? Faktem  jest, że wiele osób, które przeszły przez moje ręce, poradziło sobie nieźle w życiu, nie radzili sobie tylko ci, którzy nie słuchali mnie..."Przeszło przez moje ręce" nie oznacza, że bawiłem się fizjoterapeutę, choć parę osób pomasowałbym..., najczęściej służyłem pomocą w nauce, a przy okazji "nawracałem" na "moją" stronę mocy, na mój sposób widzenia świata...Pomoc w nauce zawsze kończyła się sukcesami, może bym sobie tak sam pomógł?

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
483829
eMalutka, , 26 stycznia 2012, 08:04
Chcę, niezmiennie od 6 lat. Wyobraża sobie to szanowny T.? To już 6 lat.... Kiedy ta wiosna...?
483829
eMalutka, , 25 stycznia 2012, 17:22
A może mi,mi,mi?
0
Malajkaww / 192.168.200.5, 25 stycznia 2012, 15:37
Pracowałam kiedyś z samymi facetami.Mój mąż wyjechał,a komin mi się zapchał oczywiście ten od pieca,to mąż zawsze zabawiał się w kominiarza.Tym razem sama musiałam załatwić tę sprawę i poprosiłam kolegów w pracy żeby przeczyścili mi komin bo mąż wyjechał.Jak to faceci, zrozumieli inaczej , oj jeszcze długo naśmiewali się ze mnie.