57.9 :)) czyli balast poswiateczny juz prawie zrzucony (przed swietami bylo juz 57.7!) pomimo wyjazdu i generalnie decyzji o nie katowaniu sie dieta. Jest OK, ale jeszcze sporo pracy przede mna!
dziekuje ci z rade wiesz co ja nie mam takiego pragnienia,pilam zeby pic,myslalam ze im wiecej tym lepiej,wczoraj ograniczylam wode I dzisiaj waga spadla o caly kg....dziekuje I tobie gratuluje