7 marca 2008 07:29:41
Cotygodniowe ważenie i.... wynik pozytywny: 0,8kg mniej=99kg.
Ale jak patrzę na wyniki mierzenia szyi, ramion, talii, bioder, uda, łydki, to mnie to nieco przeraża, bo poza łydką wszystko mi przybyło... że biceps, to tak, bo trenuję łapki (na razie, dopóki nie zrzucę nadmiaru masy, to tylko łapki - kręgosłup mam przeciążony i po wysiłku mam problemy). Ale kurcze - reszta przybrała bezpodstawnie... :\
Niby chudnę, a jednak rosnę w wymiarach... Echhh... :(
No ale nic to! Ważne, że waga idzie w dół! Jeżeli rzeczywiście udałoby mi się tracić 0,8kg na tydzień, to do założonego celu pozostałoby mi 12 tygodni. Czyli gdzieś w połowie czerwca powinienem odnieść drugi sukces (pierwszy to pożegnanie stówki). Tylko po drodze może być problem, bo moja M. ma urodziny za 3 tygodnie, a 30 maja mam ja i to okrągłe, więc już mi obiecano sporą bibę (grill, tańce, ognisko i śpiewańce! :D )... No ale do Wakacji na pewno się uda! :) Nie ma to tamto, jak to mawiała moja koleżanka. :D
A jak tam Wasze sukcesy?