Czy ja jestem złą "żoną"?

17 stycznia 2012


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


17 stycznia 2012     19:59:52
Czy ja jestem złą "żoną"?
Czy ja za dużo wymagam?
Kobiety! Nie radzę sobie z moim Grzesiem!!! KOMPLETNIE!
Nie wiem od czego zacząć...
Jestem chyba zbyt perfekcyjna i co on zrobi źle w mieszkaniu to ja chodzę i poprawiam, bo musi być po mojemu! Jak zostawi pustą szklankę na stole i siedzi już tak z dwiema to ja się unoszę, że należałoby je pomyć a on już się focha... No nie radzę sobie albo z sobą albo z facetem! Wiem, powinnam wyluzować, ale chyba nie potrafię! Mieszkamy tydzień czasu a ani razu nie uśmiechnęłam się, nie jestem zadowolona z tego wszystkiego, z siebie... U jego rodziców jak mieszkaliśmy, czy u moich, to zaraz leciał i szklankę/talerz... mył po sobie jak wypił/zjadł... A tu służącą sobie znalazł. Nie mam co narzekać, bo zakupy rano zrobi itp. Ale właśnie... Co do zakupów. On chciałby za mnie wszystkim decydować! Jaki kolor szklanek powinniśmy mieć, czy np. kolejna podkładka pod talerze nam się przyda czy nie! A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że chce sobie kupić xboxa (czy jak to się tam pisze), bo mu się nudzi tak ciągle przy kompie siedzieć- a na spacer wyciągnąć go nie mogę.
Na prawdę jest źle...
Czy my się kiedyś dogadamy? Dotrzemy?

Najlepiej to nie komentujcie.

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1055136
ewelinagryzlakwp.pl, , 15 lutego 2012, 15:41
ja tez tak zaczynalam 6 lat temu i tak jest do tejpory nie umyje nie posprzatam to tak jest!az sama to zrobie!
909849
armagedon298, , 19 stycznia 2012, 13:34
najpierw z nim pogadaj,a jak to nie pomoze to wez go na sposob.powiedz,ze jak nie bedzie po sobie zmywal,to ty tez tego nie bedziesz robila po nim i nie bedziesz gotowala,bo nie masz w czym skoro wszystko jest brudne.odloz sobie szklanke talerzyk i sztucce i powiedz,ze to jest twoje i tylko ty z tego kozystaj.zmywaj zaraz po sobie i chowaj.gotuj dla siebie.zobaczysz ,ze to podziala.
819167
shaszka, , 19 stycznia 2012, 10:01
hm no tak znalazam jedne jedyne ktore mi sie podobaja ... kosztuja jedyne 400 zl git ;/
1179581
xxsloneczkoxx, , 18 stycznia 2012, 14:21
hmm moze pogadaj z nim na spokojnie ? Czasami ludzie sie docieraja troszke... ja z moim A tez na poczatku mialam przejscia i mimo ze tak sie zaplatalam ze wyszlam na materialistke i jedze tak teraz jest idealnie wrecz i okazalo sie ze ja nie mialam racji w niektorych sprawach :) naprawde warto rozmawiac a co do kuchni to powinien tobie zostawic decyzje w koncu to ty jestes gospodynia chyba ze on moze ci tak podpowiada a ty traktujesz jako naskok??
937821
mandarynkaa87, , 18 stycznia 2012, 14:14
Słońce ja z moim K przez pierwsze pół roku wspólnego mieszkania ciagle sie kłociłam.O jakies bzdety. To z czasem minie na pewno sie dotrzecie. Tylko nie sprzataj po nim tych szklanek i talerzy-bo go tak nauczysz ze juz zawsze tak bedzie.
106030
lidusia, , 18 stycznia 2012, 09:53
Mieszkacie razem dopiero tydzieć - pewnie, że się dotrzecie :) Każde z Was ma swoje nawyki, zwyczaje. Porozmawiaj z nim szczerze,powiedz co Cię denerwuje zamiast strzelać fochy :) Dajcie sobie trochę czasu a zobaczysz , że wspólne mieszkanie to super sprawa :) Trzymam kciuki!
981918
Azis.80, , 18 stycznia 2012, 09:46
Tak tak przyzwyczajaj się a potem dojdą dzieci sterta prasowania i reszta obowiązków w rozmiarze XXL. Ja takich jazd nie uznaję dlatego pakuję faceta który mi nie odpowiada w 5 minut! Życie nie polega na użeraniu się z kimś i godzeniu na mniejsze zło. Daj mu szansę ale niech to nie będzie studnia bez dna!
957772
siwa1984, , 18 stycznia 2012, 07:49
Mam z moim to samo... Jak zaczynaliśmy mieszkać razem to jeszcze się starał.... hmmmm... może prze pierwszy dzień a potem to o czym mówisz - szklanki, skarpetki itd. Ja chyba już do tego przywykłam
1089205
vevina, , 18 stycznia 2012, 00:35
Wydaje mi się, że sie dotrzecie. Kwestia czasu i akceptacji swoich wad nawzajem. Bo bez wzajemnych kompromisów to sie raczej nie da.
742100
monikac030185, , 18 stycznia 2012, 00:31
nie, nie ma jojo.pryztylam niecale pol kilograma pryey swieta i caly miesiac wiec zajebiscie