17 stycznia 2012 19:59:52
Czy ja za dużo wymagam?
Kobiety! Nie radzę sobie z moim Grzesiem!!! KOMPLETNIE!
Nie wiem od czego zacząć...
Jestem chyba zbyt perfekcyjna i co on zrobi źle w mieszkaniu to ja chodzę i poprawiam, bo musi być po mojemu! Jak zostawi pustą szklankę na stole i siedzi już tak z dwiema to ja się unoszę, że należałoby je pomyć a on już się focha... No nie radzę sobie albo z sobą albo z facetem! Wiem, powinnam wyluzować, ale chyba nie potrafię! Mieszkamy tydzień czasu a ani razu nie uśmiechnęłam się, nie jestem zadowolona z tego wszystkiego, z siebie... U jego rodziców jak mieszkaliśmy, czy u moich, to zaraz leciał i szklankę/talerz... mył po sobie jak wypił/zjadł... A tu służącą sobie znalazł. Nie mam co narzekać, bo zakupy rano zrobi itp. Ale właśnie... Co do zakupów. On chciałby za mnie wszystkim decydować! Jaki kolor szklanek powinniśmy mieć, czy np. kolejna podkładka pod talerze nam się przyda czy nie! A najgorsze z tego wszystkiego jest to, że chce sobie kupić xboxa (czy jak to się tam pisze), bo mu się nudzi tak ciągle przy kompie siedzieć- a na spacer wyciągnąć go nie mogę.
Na prawdę jest źle...

Czy my się kiedyś dogadamy? Dotrzemy?
Najlepiej to nie komentujcie.