STÓWA PĘKŁA!
29 lutego 2008
No! Taki temat obiecywałem już dawno! I w końcu mi się udało! 99,8 - taki wynik ujrzałem dzisiaj! Super!
Teraz uroczyście oświadczam, że już nigdy nie chcę mieć trzech cyferek przed przecinkiem! I oświadczam, że jeśli już, to na chwilkę :D (no co się śmiejecie! A jak mi się wachnie w tym tygodniu waga w górę, np. po obiedzie? Przy tak małej różnicy nie mogę obiecać na 100%, że już nigdy nigdy... szczególnie w skali dwóch tygodni...)
No ale na poważnie: teraz trzeba zrobić wszystko, aby nigdy już nie wejść powyżej tego pułapu co mam teraz. Pewnie jak zdjadę poniżej 90 to sobie obiecam też, że już nigdy powyżej 90! :) No ale to się zobaczy, jak ja będę wyglądał przy wadze 90kg lub mniej - moja M. nie chce mieć chudego faceta, więc będę musiał wypośrodkować wygląd i zdrowie, aby nie mieć otyłości zagrażającej zdrowiu, a jednocześnie nie wychudzić się zbytnio (chociaż to raczej trudno - mam generalnie atletyczną postawę, więc raczej w chuchro nagle się nie zmienię...).
Jestem szczęśliwy, że jestem już poniżej 100kg! Co prawda szkoda, że nie spadło więcej, a jedynie 0,4kg... Ale będę walczył o większe spadki! :)
:) Superrrr! Cieszę się ogromnie, choć muszę przyznać, że to już drugi raz w życiu, jak przejechałem poniżej setki na wadze - ostatni raz to było z rok temu... Niestety przez własną głupotę podjechałem jeszcze wyżej... :\
Echh..... człowiek słaby jest...
Pozdrówki i życzę też przekraczania kolejnych wyznaczonych granic (ale zawsze w pozytywną stronę!).
Adam