11 stycznia 2012 10:43:50
Po wysluchaniu fragmentu wczesniej wspomnianego audiobooka (w wiekszosci nie moglam skupic na nim uwagi, jednak ja totalnym wzrokowcem jestem, ale cos tam uchwycilam) i pewnych przemysleniach doszlam do wniosku, ze dieta nie ma sensu!!!
Potwierdzaja to fakty - jestem na diecie praktycznie non stop (z roznym skutkiem) od 4 lat i co?? i nic, jest tak samo wlasciwie!!!
2 razy udalo mi sie osiagnac dlugotrwaly sukces i nigdy nie bylo to dzieki jakiejs diecie. Po prostu wprowadzilam pewne zasady i nawet nie myslac o tym i nie wazac sie ani mierzac schudlam. Nie szybko ale zdrowo i trwale.
Teraz tez tak chce.
A dlaczego dieta jest bez sensu - bo im bardziej sie motywuje do odchudzania, tym wiecej mysle o jedzeniu. Moje zycie wlasciwie skupia sie w okol niego, caly czas mysle o tym co i kiedy zjem, a co bym zjadla ale nie moge, bo jestem na diecie!
Dosc tego. Teraz jem normalnie, z tym ze moje normalnie i tak jest zdrowo i lekko w 90% (wpadki typu fastfood czy chipsy sa u mnie naprawde sporadyczne). Ale... (zawsze jest jakies ale) unikam slodyczy, a kolacje jem lekka i bialkowa!!!!
Do tego cwicze (cwicze intensywnie i regularnie od dawna wiec chyba moj organizm jest juz zbyt przyzwyczajony) i to zwiekszam ilosc!!