59.9 !!!

6 stycznia 2012


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


6 stycznia 2012     17:29:55
59.9 !!!
Tyle wyniosła moja waga po Świętach (a przed było 57.7 aaaaaj). Ale przynajmniej nie przekroczyłam magicznej 60tki, której mam nadzieję już nigdy nie zobaczyc!!

Dzisiaj zważyłam się ale w ubraniu i po śniadaniu i było właśnie 59.9. Zatem jest jakiś postęp:))) 

Ogarnac noworocznie się jeszcze nie zdążyłam, alle mam nadzieję dokona tego jutro bo zaraz lece do koleżanki na winko i ploty!!! :))


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
0
ycjaa / 192.168.200.5, 7 stycznia 2012, 19:56
Masz rację. Muszę się ruszyć!
1116971
jasminek, , 7 stycznia 2012, 17:35
ja musze tez w koncu wskoczyc na wage bo tak to nie ma mnie co motywowac jak nie widze spadku...bo niby z czego. Slonko ja to marze o 60 kilogramach :P A ten dodatkowy ciezar to moze woda, albo poswiateczne pozostalosci, szybko znikna ;]
974945
wroobela, , 6 stycznia 2012, 21:06
musisz się pewnie mocno pilnować, bo przy niskiej wadze łatwo się bardzo przybrać, a trudniej zrzucić ;) patrze na te wszystkie grupony i czekam na promocje, ale z reguły są one po drugiej stronie miasta i nie chce mi się jechac ;)
1097127
Nocka23, , 6 stycznia 2012, 20:29
szybko przyszło , szybko pójdzie :) lada dzień będzie znowu 57 albo i mniej :)
852840
Valentina, , 6 stycznia 2012, 19:56
Przed sniadaniem i bez ubrania byłoby mniej z pewnością :)
1110142
duszka189, , 6 stycznia 2012, 17:46
ja już nadbagaż świątecznych kg mam za sobą, na szczęście:)