1 lutego 2008 10:24:26
No jeszcze wczoraj się zamartwiałem jak to będzie, bo zmiana na wadze była kosmetyczna. Tym bardziej mnie to dobijało, że omijałem niektóre posiłki (np. kolacje, bo brakło już czasu), zmniejszałem porcje obiadowe (130g ryżu? 100g to już jest dużo! Ziemniaki? Po co?)... A waga w miejscu...
Ale dziś jest już całkiem OK, bo średnia jest odpowiednia. :) 1.5kg różnicy od ostatniego ważenia. Nie wiem jak to się stało... Waga szwankuje, czy coś ze mnie w nocy uciekło (dusza? Sumienie?)? :D
Zmieniłem w tym tygodniu docelową datę osiągniecia ostatecznego sukcesu na 24 lipca, więc tempo chudnięcia będzie jednak 1kg tygodniowo. Postanowiłem sobie, że schudę poniżej 90kg na wyjazd na wakacje do Egiptu. Po pierwsze chcę dobrze wyglądać obok mojej Bogini (w tej chwili "nieco" zaburzam jej idelną figurę swoimi krągłościami). Po drugie: mam zamiar pojechać na zjeżdżalni zwanej SUNAMI, a tam jest limit do 100kg - wolę być grubo poniżej, żeby nie ryzykować życia (zainteresowanych zjeżdżalnią i hotelem - polecam kliknąć - Titanic Aqua Park & Resort, Hurghada, Egipt - dwa tygodnie w skwarze i wodzie:
http://www.austria.at/ohg/openholidayguide.php?anz=mb&bid=1155999972&ch=ub).
To jest austryjacka strona, ale fotografii jest zatrzęsienie!
Poza tym: mam zamiar nieco pofolgować z tamtejszym jadłem, a będzie All Inclusive, więc dobrego jadła do bólu. :D (OK, OK... obiecuję duż się ruszać, żeby nie nabrać ponownie masy...).
Powodzenia wszystkim! Ja startuję kolejny tydzień walki. Nie dam się!