Dzisiejszy dzien hmmm w miare taki sobie ogolnie.
1. wstalam po 11 buuuuuu :((( - bardzo zle, ok, poszlam spac pozno ale z wlasnej glupoty
2. bieganko 35 min zaliczone plus 20 min marszu - w sumie 540 kcal spalonych w godzinke - :)))
3. poza bieganiem i korkami nic nie zrobilam - :(((
4. Menu - czesciowo OK, czesciowo gorzej:
- tosty z grahamki z oliwa i pomidorem, losos, kefir - :)
- curry z kurczaka i marchewki z grahamka (juz 3 dzien to jem i jeszcze na jutro zostalo ufff) - :)
- malutka kanapeczka z pasztetem i ogorek kwaszony - :)
- rogal marcinski - :( dostalam 3 i niestety nie moge im sie oprzec, jeszcze jest 1 zamrozony. ale przynajmniej spalilam go biegajac
ogolnie menu :)
czyli dzien ani :( ani :)
ale musze sie zabrac za robote w koncu!!!! tyle rzeczy czeka, a ja je odkladam w nieskonczonosc.
porzadek na kompie i w pokoju oraz szafie, porozsylac CV, porzadki w zdjeciach ...
nie ma jak to hipnotyzowac cyckami:))