bazie na wierzbach tak duże jakby zbliżała się
Wielkanoc...
7 grudnia 2011
w Poznaniu widziałam kwitnące pierwiosnki...
Dzisiaj myłam okna, prałam firany i obrusy, zrobiłam przegląd w ozdobach choinkowych i oświetleniu...
Chyba zrezygnuję z zewnętrznego oświetlenia bo choinki tak urosły , że mimo drabiny nie radzę sobie z zakładaniem...wykorzystam w domu.
Typowej choinki nie przewiduję z uwagi na Sisi, więcej będzie ozdób na oknach i na piętrze.Robię to wcześniej bo wiem z doświadczenia , że w ostatniej chwili z czasem jest różnie.
W piątek jedziemy z Sisi do lekarza i po Adę a wieczorem mam zaproszenie na spotkanie wigilijne do Zaniemyśla....
Ruchu sporo dieta.....na pograniczu przyzwoitości.
Staram się zjadać 1 cytrus dziennie ...ostatnio Pamelo...
