Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.
5 grudnia 2011 11:19:54
nowy i nowe plany...
pogoda barowa, spałam długo i obroty zwolnione. Plan na dziś.....gruntownie sprzątam kuchnię i tylko tyle. Dieta w planie, spacer też, w zależności od opadów, na dworze ciepło. Jutro Mikołaj.....w mojej rodzinie raczej się tego dnia nie celebrowało tak jak wielu innych dni....może takie były czasy, może moja mama nie miała wzorców lub inwencji...może to , że było ubogo...nie pamiętam.Mam mało takich wspomnień. Ja....staram się pamiętać i dawać dowody miłości i sympatii poprzez podarunki...drobiazgi...może to być zwykła czekoladka lub maskotka. Jutro dzień w Poznaniu, jak zwykle nerwowy, trudny, zabiegany. Ciekawego tygodnia dla Was.
Grażynko!!!!Ja podobnie dziś wzięłam się za porządki , ale tylko przetarłąm wszystkie drzwi /12 szt/. Jutro planuję wypucować łazienki /3/ od sufitu po podłogi i porządki w szafkach. Troszkę Ci zazdroszczę wyjazdu do Poznania, bo od kiedy sprzedaliśmy mieszkanie w maju, jeszcze tam nie byłam. Sisi wygląda ta słodko, że mogę uwierzyć w to,że Ci w porządkach pomaga.
Serdecznie pozdrawiam
Krystyna
:)W sumie miałam bardzo podobnie, może czasy takie albo ludzie inne życie mieli?Trudniej się żyło, chociaż i teraz nie łatwo.Ja robię , ale na Mikołaja drobne upominki .Pozdrawiam i miłego dnia życzę -Danka
hej :) jak Sissi wygląda grzecznie na tym zdjęciu:) Moze nie dawaj jutro słodyczy - bo tuczą , ani maskotek, bo c o z nimi potem robic... a dawaj mandarynki , suszone owoce i orzechy??? Zdrowsze.
I nie narzekaj na Poznan... ja ostatnio dzieciom pokazywalam na rzutniku (w ramach lekcji o Renesansie) ratusz poznanski i jakos tak zatęskniłam, eby Poznan odwiedzic, a bylam w nim tylko 2 razy po pół dnia . Dobrego tygodnia :)