może czas się pozbierać..dziś Andrzeja...pięć
minut dla Danuty Wałęsy..
30 listopada 2011
po pewnym czasie napisałyśmy do siebie z koleżanką mefisto...z Kołobrzegu.Ona, wraca na vitalię po przerwie jak wiele z nas...ja kilka razy...i oczywiście,,,oczekuje wsparcia...a ja...na pewno jej udzielam tylko....
sama muszę się pozbierać i jest okazja by kilka kg zrzucić...mamy niecały miesiąc do gwiazdki, potem sylwestra, karnawału....to jest prawdziwy cel.
Od dziś...
przede wszystkim zapisuję to co zjem...jestem wzrokowcem
analizuję to co wkładam do paszczy
zaczynam od porannej kawy a nawet dwóch kaw / niestety słabych ale rozpuszczalnych, niezdrowych/ z dużą ilością mleka bo nawet 0,5 litra dziennie zawsze 0,5%....wyczytałam , że to jest 171kcal...i tak do 12stej..jeść się nie chce wcale.
Reszta potem....
na razie zrobiłam przelewy , piorę, sprzątam a Sisi przebiera łapkami bo był tylko krótki spacer, idę wygrabić 3 taczki bo pogoda temu sprzyja....dzienną porcję ruchu zaliczę.
śniadanie jogurt z płatkami 200kcal....
drugie ...0,5 litra herbaty z cytryną, imbirem i 2 łyżeczkami miodu...100kcal
1 łyżeczka miodu ma 39kcal
warzywa na patelnię 250kcal
1 łyżka oleju kujawskiego 90kcal
gazeta, telewizor.....Danuta Wałęsa....promocja książki i nie tylko.
Na razie o książce się nie wypowiadam bo kupiłam i czekam na przesyłkę.
Dziś w TVN Style....w zapowiedzi słyszę przemyślenia byłej prezydentowej...że kobieta powinna mieć trójkę dzieci.....bo ..i uzasadnienie....kobieto ..najpierw pomyśl...tu nie ma redaktora który skoryguje...głupoty.
Ciekawe, całe życie była w cieniu a teraz taka odmiana....złośliwi twierdzą, że czas zasilić budżet rodziny....traf w dziesiątkę...książka ma wzięcie.