29 października 2007 13:40:15
... rano zapomniałam się zważyć... z pośpiechu... nie miałam też czasu zrobić wpisu jak co dzień... a teraz jestem po pracy i mam chwilkę do busika...
... imprezka bardzo sympatyczna :) co prawda zamówiona pizza dojechała z półgodzinnym opóźnieniem, ale była pyszna :) w sumie nawet ciasta i lodów nie zdążyłam podać, bo kilkumiesięczna Córeczka naszych Gości zrobiła się marudna i nie dała im posiedzieć u nas za długo... także w lodówce mam masę kusząco pysznego ciasta... i lody :) zapowiada się następna imprezka wieczorem, bo Tomek pojechał na lotnisko po swoją Ciocię ze Stanów... :)