Żyję żyję.. Mało mam czasu, ciągłe zajmowanie się Anią, spacerki, goście, zajmowanie się domem.. Ale lubię takie intensywne życie, czas leci jak szalony:)
U nas wszystko ok. Ania tydzień temu skończyła 3 m-ce, nadal tylko na cycu, rośnie zdrowo, waży już 6 kg, była już drugi raz szczepiona. Nadal nie chce butli:) Mimo że to moje mleczko. Codziennie spacerujemy, pięknie przesypia noce, śmieje się w głos i już się podnosi jak ją złapię za rączki:)
Teściowa mnie wkur.. Nie odzywa się od chrzcin, bo nie powiedzieliśmy jej ile kto dał.. Pranoja. Czy to takie ważne? Dla mnie najważniejsze było to, żeby ochrzcić Anię a nie żeby zebrać kasę..
Obiecuję, że po weekendzie nadrobię zaległości w Waszych pamiętnikach:)
Dziś jedziemy na małą rodzinną imprezkę a jutro mamy gości.
Miłego weekendu:)
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||