7 listopada 2011 13:39:03
Witajcie Kochane,
nie pisze zbyt często , bo szukam pracy , pisze prace zaliczeniowe na
studia, ćwiczę i mam zajęcia rozwijające moje zainteresowania.
Ale teraz pisze , bo jest się czym pochwalić, straciła kolejne 5 kilo, a
waga we wrześniu jakoś mi się zatrzymała, ale centymetry zgubiłam, wiec
to cieszyło.
Moje wymiary:
biust 113 108 a teraz 100
pod biustem 94 90 a teraz 89
pas 104 100 a teraz 97
fałda na brzuchu 110 108 a teraz 94
biodra 122 117 a teraz 110
ramiona 45 41 a teraz 38
uda 64 61 a teraz 59
łydki 45 41 a teraz 39
waga była 106, potem 100, potem 95, 90 a teraz jest 85.
Zdjęć jeszcze nie wstawię, bo nie chce straszyć i sam nie jestem na to
gotowa.Jak juz schudnę do 55 to wtedy wstawię zdjęcia z róznych
etapów. Teraz cały czas kontynuuję moja dietę białkową czyli słynna D..,
nie będę wymieniać nazwy , bo jest tu chyba zabronione ,ale chyba
wszyscy wiedza jaką. Minusem jest to,ze czasem czuje się osłabiona i
brak mi sił i kręci się w głowie, ale wtedy zjadam kawałek czekolady z
bakaliami.No nie jem już węglowodanów ani owoców od lipca 23. Same
białka i warzywa na przemian, bo jestem na II fazie.Ale częściej czytam
Waszę pamiętniki i mam swoje ulubione, tak jak pewnie każda z Was, które
mnie mobilizują i dają kopa.Czy podjadam, nie nie podjadam i wiem ,ze
to się pewnie wyda dziwne, ale oprócz tej czekolady na energię to nic a
nic, i tak sobie to zakodowałam,ze nawet mąż mnie skusi,a uwierzcie iż
kusi.
Powodzenia w odchudzaniu i pewnie odezwę się jak będzie kolejny sukces.
Jakby co to piszcie pytania a odpowiem.
buziaki Julka.