zawitały do nas kolki ://///
21 października 2011
Lili rośnie jak na drożdżach,karmie ją piersią ale od 3 dni mamy problem z kolką :( Moja kochana tak się męczy, tak mi jej żal, nie potrafie jej pomóc. Kropelki nie pomogły, herbata z kopru i rumianek tez nie, termofor rozgrzewa brzuszek,uspokaja ale nie na długo.Jem wg zaleceń położnej, białe bułki, szyneczka z kurczaka, rosołek, piers z kurczaka, kompocik jabłkowy i duuuupa.Mleko i ser biały odrzuciłam bo wydaje mi się że jest na niego uczulona. Wyszły jej krosteczki na buzi. Jakie to nie sprawiedliwe że takie maleństwa mają sie męczyć :(