... zaraz Mężuś powiniem być w domku :) ale fajnie :) ... dzisiejsza waga: 60,2 kg :) ja już się nie odchudzam :) jestem na diecie stabilizującej - chcę utrzymać wagę :)
:-)gratuluje Ci wagi i trzymam kciuki, zeby udalo Ci sie ja utrzymac:-), mi udaje sie utrzymywac wage bez skokow do gory, ale wcale mnie to nie cieszy, eh, ciagle za duzo tego sadelka, tak bym chciala juz sie miescic w ciuchach sprzed ciazy... pozdrawiam mega mocno:-*
Witaj AnulciuGratuluje postepow w odchudzaniu, za racji tego ze mamy taki sam wzrost i podobna wage wyjsciowa ( i docelowa) przeczytalam cala twoja historie odchudzania. Bardzo mnie podnioslo to na duchu ze udalo Ci sie osiagnac cel mimo poczatkowych trudnosci. Z tymi trudnosciami ja sie wlasnie teraz borykam, waga spada strasznie wolno, tak jakby organizm sam sie bronil przed utrata. Kazde dietkowe przewinienie jest "karane" za powrot do wagi wyjsciowej. Nigdy mi sie chyba nie uda tego pokonac tego niewidzialnego progu . A tak bym chciala wrocic do mojej wagi licealnej.To przeciez tylko 6 kg , czemu tak ciezko sie to traci. Zycze Ci udanej stabilizacji i nie opuszczaj Vitalii jesli nie musisz... POzdrawiam z Dalekiej Polnocy
Magda
HejkaNo sukces odniosłaś. Wiec teraz juz tylko to utrzymac Ja Ci gratuluję. A teraz najwazniejsze zdrówko. J znów zaczynam dietkowac Może kiedyś Cię dogonię. Pozdrawiam
hej hej ...wakacjujemy?? jest cudownie, przynajmniej ja tak mam - wstaje o 12 albo o 8 , kładę się o 22 albo o 2 ... przynajmniej do konca czerwca taki looz :) Buziaczki belferko z piękną wagą ;)