Co sie ze mna dzialo w ciagu ostatnich
miesiecy....spis tresci....

21 września 2011


Słowa kluczowe:   brak 
   
    Jeżeli chcesz dodać więcej słów, pamiętaj aby oddzielać je przecinkiem.


21 września 2011     06:55:36
Co sie ze mna dzialo w ciagu ostatnich miesiecy....spis tresci....

 

Siedze i zastanawiam sie jak zaczac? Jak napisac wam,czemu zniknelam znow na tak dlugo,czemu zawalilam kolejna probe diety,czemu nie jestem konsekwentna w swoich dzialaniach....Oj ciezko udzielic odpowiedzi...Wogule jest mi ostatnio bardzo ciezko...

Postaram sie napisac wam teraz to wszystko co cisnie mi sie w glowie,ale pewnie bedzie tego sporo,wiec jak nie chcecie czytac,omincie ten tekst.

A wiec ostatni moj wpis byl w maju,gdy po raz kolejny rozpoczynalam diete,ale nic z tego nie wyszlo,bo jak moze pamietacie,ja zajadam stres,nerwy,zmeczenie tez,a tego u mnie ostatnio sporo.

Rodzina.....

Nadal jestem sama z dziecmi,maz dalej za granica,jego przyjazdy sa tak rzadkie i zwykle nie trwaja dluzej niz niepelny weekend :( A pomyslcie,ze jak przyjedzie w sobote rano,a wyjezdza w niedziele wieczorem to czasu niewiele,a trzeba mu zrobic pranie,prasowanie,zakupy,zeby zabral ze soba,cos ugotowac,no i na rozmowe,czy wspolnie spedzony czas niewiele zostaje minutek...W domu wsyzstko robie sama,dzieci,zakupy,sprzatanie,banki,oplaty,wegiel,piec,itd...Nie jest latwo,a do tego firma :(

Firma....

Pytacie jak tam moja firma,a wiec licho szczerze powiedziawszy nie mam zlecen,sporadycznie mi wpada jakas mala robotka,ale nie wyrabiam z tego nawet na ZUS,nie mowiac o paliwie,naprawach samochodu,oplacie OC itd..Dobrze,ze pieniadze na sprzet pochodzily z UNII a nie z mojej kieszeni,bo chyba bym juz calkiem zdolowana byla.A tak mam przynajmniej autko i latwiej mi zalatwiac rozne sprawy :)

Autko....

Mialam drobny wypadek...Samochod przedemna gwaltownie zachamowal,chcac uniknac zderzenia,mocno nacisnelam hamulec,chyba zbyt mocno,odbilo autko na lewo (szczescie,ze nic nie jechalo z naprzeciwka),potem w prawo,a na koniec przelecialam przez row i wyladowalam w polu.Troche stresu,300zl za naprawe(i to po znajomosci) no ale w gruncie rzeczy nic sie nie stalo,na szczescie :)

Szkola....

Oj dziewczyny powiem wam,ze juz mam jej dosc,mimo,ze to dopiero 20dni emu sie zaczela :( Najbardziej daje mi popalic Hubi,szczerze powiedziawszy przestaje sobie z nim radzic....Juz nie reaguje nerwami,podniesionym glosem,teraz juz tylko placze.Wiem,ze powiecie,zeby udac sie do specjalisty,tak wizyte u psychologa i pedagoga ma juz zaplanowane,ale oni naprawde nie pomagaja,ich doradzanie jest jakby wyjete z rzeczywistosci,przeciez moj syn to nie jedynak,ma rodzenstwo,wiec ciezko mi zastosowc rady ktore proponuja,a niektore,jak spokojna muzyka wogule na niego nie dzialaja.Takich wizyt mialam juz z nim kilka,wiec wiem co mowie.Teraz chodzi do 1klasy i zaczol sie problem,bo nie umie usiedziec,nie umie sie skupic,przeszkadza.Pani usilnie prubuje mnie namowic na nauczanie indywidualne,ale ja sie nie chce zgodzic.Jest mi coraz ciezej...Patryk poszedl juz do 1 gimnazjum,ma wiecej przedmiotow,tez jest dzieckiem z juz stwierdzona nadpobudliwoscia psycho-ruchowa z brakiem koncentracjii,wiec i jemu musze duzo czasu poswiecac,dobrze,ze Agata jest spokojna i potrzebuje mniej uwagi,jest bardziej obowiazkowa,choc i ja czasem(jak kazde dziecko)trzeba przypilnowac,zachecic,pomoc,wytlumaczyc.Gabisia jest rownie spokojna,choc ciutenke rozpieszczona,rowniez przez moje dzieci :) Jest bardzo ciekawa wszystkiego,duzo mowi,naprawde wyraznie,jest dosc drobna,teraz na bilansie 2latka wazyla 13kg.Dziewczyny NA SZCZESCIE odziedziczyly po rodzinie meza przemiane materii,zreszta chlopaki rowniez.Gabisia z nocnikiem jest za pan-brat,gorzej z podkladka na ubikacje,no a smoczka sie pozbyc nie moge,ciezko ja przekonac.

Dieta......

Ha,ha,ha,kiedy mam zaczac sie smiac?Oczywiscie smiac z samej siebie...Diety nie ma,to co jest ostatnio to obzarstwo i wieczne,dziwne uczucie glodu...Waga jest tragiczna,przekroczyla,juz tragiczny polap trzycyfrowy :( Siasc i plakac??? Zaczac dzialac ??? Prubuje,ale po 1-2-3 dniach nie daje rady,wiem,ze gdybym przetrzymala pierwszy tydzien to juz potem mi pojdzie latwiej,ale nie daje rady....

Pomozecie mi?Wiem,ze ciagle zagladacie do mnie,widze wasze wpisiki,kochane moje przyjaciolki,milo,ze ciagle o mnie pamietacie :)Oj wyzalilam sie wam troche,juz mi ciut lzej na sercu.Wiadomo,ze dobrze jest sie tak wygadac,prawda?

Piszcie,pomozcie mi wrucic na vitalie,do dietkowania i zdrowego stylu zycia,prosze was bardzo :*

A teraz znikam posprzatac dom,powiesic pranie,no i czeka mnie znow wizyta w szkole,bo Pani Huberta znow wczoraj dzwonila,zeby przyjechac porozmawiac

:(((

Milego dzionka wam zycze,pa !


Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
812382
bitniaczek, , 21 września 2011, 12:28
Kochananie dalej jak wczoraj bylam u Ciebie ...sciagnelam Cie telepatycznie HI;HI Wiem jak bardzo ciezko jest z zyciem ,dziecmi i problemami...ale tez wiem ,ze my kobiety mozemy wszystko Dasz rade kochana ...ja sama dlugo w lesie bylam i dopiero co wylazlam...za rada jednej vitalijki postanowilam wstajac dzisiaj , ze do Swiat zero slodyczy i b chleba ...wierze ,ze sie uda Przylacz sie do mnie Pozdrawiam.. a gdzie maz pracuje?
983862
agape81, , 21 września 2011, 11:15
:)Reklamuj się, gdzie się da. Zrób wpisy na wszystkich portalach ogłoszeniowych niepłatnych. Gadaj wszystkim dookoła o tym co robisz.Dużo też robi reklama na aucie, no strona www, niby nic, a jednak to b. ważne. No i zostawiaj też ulotki i wizytówki wszędzie gdzie się da, w sklepach, w punktach usługowych. . Dobrze wiem, że nie jest lekko na początku, ale trzeba zacisnąć zęby i działać. Pozdrawiam!
1031486
mamazabki, , 21 września 2011, 09:42
Oj MArtusia.Rafko dopiero teraz oswaja się z nocnikiem. A jego niunia w nocy mu nie zabieram (smoczek) i na to przyjdzie pora. Mój chrześniak miał problem z koncentracją i ogólnie nadpobudliwy. W szkole nie usiedział. Do szóstej klasy mama za niego pisała zeszyty bo on nie chciał. Pani psycholog wymyśliła tak: W szkole na stoliku miał zawsze blok rysunkowy i kredki. Jak chciał rozładować złość lub nie chciał siedzieć cicho na lekcji i słuchać to wychodził na korytarz i malował. W wyobraź sobie że poskutkowało. Wszystko mu minęło. Jest dobrym uczniem. Teraz poszedł do drugiej klasy technikum informatycznego. Nie martw się. Wszystko mu minie! BUZIAM
936468
emlu83, , 21 września 2011, 09:37
...Oj nie masz slodkiego zycia. Niestety co do dzieci ciezko mi cokolwiek doradzic, bo u mnie dopiero przygoda z macierzynstwem sie zaczyna... Ale widze, ze przydalby Ci sie dzien tylko dla siebie. Trzymam kciuki, aby wszystko dobrze sie ulozylo i nabralo "rutyny" choc na chwile. Pozdrawiam
716974
sempe, , 21 września 2011, 09:30
...przeczytałam choć moje dziewczyny pchały się na mnie!!! wiem o czym piszesz bo sama tez mam 4 dzieci:-).... a Twoja Gabrysia to wcale nie taka drobna, Moja jest z siepnia waży 11kg! zycze Ci pokonania tych słabosci i sił.. wejdz choc raz na tydzien, staraj się nie zajadac stresów choc wiem jak to trudne!!! poczytam wstecz co tam u Ciebie się dzieje
1043133
Poliamena, , 21 września 2011, 09:25
HejNo nie jest lekko, Kochana,ale widze,z ejeses silna babeczka, jakos kontrolujesz to wszystko to i dod diety jak sie zabierzesz to dasz rade, po malu:)Jak zechcesz to ta trzycyfrowa waga zamieni sie w dwucyfowa, bedziemy Ci pomagac, wspierac;) Tez mi sie wydaje,ze tryb indywidualny to nie jest dobry pomysl, chlopak bedzie odizolowany i nigd nie nauczy sie prawidlowych zachowan w szkole. Hm...Popros nauczycielke o wyrozumialosc, o czas i pomoc Patrykowi, przy odrobinie dobrej woli powinna Ci pomoc, wiem, bo tez jestem nauczycielem:) Buziaki
626659
Fiona24, , 21 września 2011, 09:24
....o ludzie bardzo Ci współczuję, mam nadzieje ze się wszytko ułoży, oby mąż szybko wrócił, bo szczerze powiedziawszy to dziwny układ teraz macie i na dłuższą metę to sie na was negatywnie odbije, nie chce straszyć czy być złym prorokiem ale miałam juz dzisiatki takich przypadków wśród rodziny i znajomych,no chyba ze to praca sezonowa raz w roku wyjazd na 8 tygodni. Pozdrawiam i wierze ze sobie wszytko poukładasz bo jesteś silna babeczka.