Siedze i zastanawiam sie jak zaczac? Jak napisac wam,czemu zniknelam znow na tak dlugo,czemu zawalilam kolejna probe diety,czemu nie jestem konsekwentna w swoich dzialaniach....Oj ciezko udzielic odpowiedzi...Wogule jest mi ostatnio bardzo ciezko...
Postaram sie napisac wam teraz to wszystko co cisnie mi sie w glowie,ale pewnie bedzie tego sporo,wiec jak nie chcecie czytac,omincie ten tekst.
A wiec ostatni moj wpis byl w maju,gdy po raz kolejny rozpoczynalam diete,ale nic z tego nie wyszlo,bo jak moze pamietacie,ja zajadam stres,nerwy,zmeczenie tez,a tego u mnie ostatnio sporo.
Rodzina.....
Nadal jestem sama z dziecmi,maz dalej za granica,jego przyjazdy sa tak rzadkie i zwykle nie trwaja dluzej niz niepelny weekend :( A pomyslcie,ze jak przyjedzie w sobote rano,a wyjezdza w niedziele wieczorem to czasu niewiele,a trzeba mu zrobic pranie,prasowanie,zakupy,zeby zabral ze soba,cos ugotowac,no i na rozmowe,czy wspolnie spedzony czas niewiele zostaje minutek...W domu wsyzstko robie sama,dzieci,zakupy,sprzatanie,banki,oplaty,wegiel,piec,itd...Nie jest latwo,a do tego firma :(
Firma....
Pytacie jak tam moja firma,a wiec licho szczerze powiedziawszy nie mam zlecen,sporadycznie mi wpada jakas mala robotka,ale nie wyrabiam z tego nawet na ZUS,nie mowiac o paliwie,naprawach samochodu,oplacie OC itd..Dobrze,ze pieniadze na sprzet pochodzily z UNII a nie z mojej kieszeni,bo chyba bym juz calkiem zdolowana byla.A tak mam przynajmniej autko i latwiej mi zalatwiac rozne sprawy :)
Autko....
Mialam drobny wypadek...Samochod przedemna gwaltownie zachamowal,chcac uniknac zderzenia,mocno nacisnelam hamulec,chyba zbyt mocno,odbilo autko na lewo (szczescie,ze nic nie jechalo z naprzeciwka),potem w prawo,a na koniec przelecialam przez row i wyladowalam w polu.Troche stresu,300zl za naprawe(i to po znajomosci) no ale w gruncie rzeczy nic sie nie stalo,na szczescie :)
Szkola....
Oj dziewczyny powiem wam,ze juz mam jej dosc,mimo,ze to dopiero 20dni emu sie zaczela :( Najbardziej daje mi popalic Hubi,szczerze powiedziawszy przestaje sobie z nim radzic....Juz nie reaguje nerwami,podniesionym glosem,teraz juz tylko placze.Wiem,ze powiecie,zeby udac sie do specjalisty,tak wizyte u psychologa i pedagoga ma juz zaplanowane,ale oni naprawde nie pomagaja,ich doradzanie jest jakby wyjete z rzeczywistosci,przeciez moj syn to nie jedynak,ma rodzenstwo,wiec ciezko mi zastosowc rady ktore proponuja,a niektore,jak spokojna muzyka wogule na niego nie dzialaja.Takich wizyt mialam juz z nim kilka,wiec wiem co mowie.Teraz chodzi do 1klasy i zaczol sie problem,bo nie umie usiedziec,nie umie sie skupic,przeszkadza.Pani usilnie prubuje mnie namowic na nauczanie indywidualne,ale ja sie nie chce zgodzic.Jest mi coraz ciezej...Patryk poszedl juz do 1 gimnazjum,ma wiecej przedmiotow,tez jest dzieckiem z juz stwierdzona nadpobudliwoscia psycho-ruchowa z brakiem koncentracjii,wiec i jemu musze duzo czasu poswiecac,dobrze,ze Agata jest spokojna i potrzebuje mniej uwagi,jest bardziej obowiazkowa,choc i ja czasem(jak kazde dziecko)trzeba przypilnowac,zachecic,pomoc,wytlumaczyc.Gabisia jest rownie spokojna,choc ciutenke rozpieszczona,rowniez przez moje dzieci :) Jest bardzo ciekawa wszystkiego,duzo mowi,naprawde wyraznie,jest dosc drobna,teraz na bilansie 2latka wazyla 13kg.Dziewczyny NA SZCZESCIE odziedziczyly po rodzinie meza przemiane materii,zreszta chlopaki rowniez.Gabisia z nocnikiem jest za pan-brat,gorzej z podkladka na ubikacje,no a smoczka sie pozbyc nie moge,ciezko ja przekonac.
Dieta......
Ha,ha,ha,kiedy mam zaczac sie smiac?Oczywiscie smiac z samej siebie...Diety nie ma,to co jest ostatnio to obzarstwo i wieczne,dziwne uczucie glodu...Waga jest tragiczna,przekroczyla,juz tragiczny polap trzycyfrowy :( Siasc i plakac??? Zaczac dzialac ??? Prubuje,ale po 1-2-3 dniach nie daje rady,wiem,ze gdybym przetrzymala pierwszy tydzien to juz potem mi pojdzie latwiej,ale nie daje rady....
Pomozecie mi?Wiem,ze ciagle zagladacie do mnie,widze wasze wpisiki,kochane moje przyjaciolki,milo,ze ciagle o mnie pamietacie :)Oj wyzalilam sie wam troche,juz mi ciut lzej na sercu.Wiadomo,ze dobrze jest sie tak wygadac,prawda?
Piszcie,pomozcie mi wrucic na vitalie,do dietkowania i zdrowego stylu zycia,prosze was bardzo :*
A teraz znikam posprzatac dom,powiesic pranie,no i czeka mnie znow wizyta w szkole,bo Pani Huberta znow wczoraj dzwonila,zeby przyjechac porozmawiac
:(((
Milego dzionka wam zycze,pa !
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||