och tak tak...chipsy zawsze zatrzymuja wode w organizmie tak samo jak orzeszki :):) no ale co zrobic jak sie juz czlowiek ich nawpycha :) pozdrowionka dla ciebie!!! paaa
Ach te chipsy, cukiereczki i ciasteczka...Ale wtwoim przypadku, to i tak nieiwle zmienia, Tak blisko już jesteś celu. Szczerze podziwiam:)i pozdrawiam... Mój warzsawski kolega właśnie wrócił z Białegostoku, gdzie pracował jako fotograf. Powiedział, ze dawno tylu pięknych kobiet w jednym miejscu nie widział;)
:(ja rezygnuje nie dam rady ... mam parktyki i nie ma mnie wogole w domu kiedy ja mam cwiczyc jak wracam to jestem padnieta i ide spac ??? co robic????
super wygladaszna tej fotce . masz swietne szczuplutkie ramionka:) pozdrawiam:) a jutro na bank juz po chipsach nie bedzie sladu i waga 0,5 kg mniej jak nic. poza tym, podziwiam ze masz nerwy wazyc sie codziennie-ja tak nie umiem:*
****hej.wiesz co ja ostatnio zrobiłam jak miałam ochote na chipsy???kupiłam sobie 2 mega duze paki, i jedna zjadłam cała a druga do połowy...potem pzrez cała noc wymiotowałam i tak sie meczyłam ze myslałam ze wykituje...ale wiesz co podziałało...ochota na chipsy przeszłą natychmiast ,juz z miesiac nie miałam chipsa w buzi i patrzec na nie nie moge...
pozdrowka i miłego dnia:o)
:-)ja znalazłam sposób na chipsy, w ogóle ich nie kupuję a jak już mąż przemyci i zaczyna przy mnie jeść, to mówię mu, że nie ma sumienia ...i idzie do kuchni albo do drugiego pokoju :-)
Miłego dnia