happy days!!!
6 września 2011
to nie sen!!!
7 tyg po wydaniu na swiat potomstwa wbilam sie w moje skinny dziny:))
co prawda 65kg w skinny jeans nie wyglada rownie apetycznie jak 55kg,ale co tam!
w koncu znow mam co na siebie wlozyc!

do takiej figury mi jeszcze daleko,ale humor mam 100% lepszy:)))
z innosci: goscimy u siebie kuzynke meza z londynu(tzn.z mauritiusa,ale obecnie mieszkajaca w londku).jest super rodzinnie i interesujaco.oprowadzamy ja po dublinie,biesiadujemy i spedzamy przemilo czas.dla mnie to totalna odskocznia od rutyny.szkoda,ze jej wizyta juz sie konczy i jutro wszyscy wrocimy do codziennych obowiazkow:(
moja mala miala wczoraj piekna sesje fotograficzna i nie moge sie oprzec,zeby nie wrzucic choc jednego zdjecia,wiec...
na koniec-waga delikatnie w dol.kupuje fitball,bo potrzebna mi do bujania malej,a przy okazji moze jak sie o nia potkne i jak juz bede w pozycji horyzontalnej,to wykonam kilka cwiczen

milego dnia