
Tak jak prosiły nie które, moja sylwetka :) Troszkę opalona niż ostatnio.
Pracuję obecnie nad biodrami i brzuszkiem :) tak na zdjęciu tak nie widać,
ale jest co jeszcze przy nim reperować :) Przyszłam was podtrzymywać na duchu kochane!!
Mój brzdąc rośnie jak na drożdżach, robi już nawet sam siusiu tylko nie na nocniku, nie lubi, woli od razu na WC :) Więc ma nakładkę i woła si si ;-) Mój dzielny synuś :)
Muszę również nadmienić że byłam ostatnio (29 sierpnia) na spotkaniu z kolejną Vitalijką akitaa :):):):) Na reszcie !!!! Bo nie mogłam się doczekać :) Kochana, piękna i nie wiem kiedy ten czas zleciał :) Na pewno będzie kolejne spotkanie :)