jejjjjjjjjjjjjjjjjj:)

27 sierpnia 2011



co za niespodzianka z rana:)
65,5kg
powoli,ale w dol i to najwazniejsze
szkoda,ze taka taktyka sie sprawdza, ale samotne wieczory w domu poplacaja.nikt nie kusi slodkosciami.nie ukrywam,ze zdarza mi sie skubnac w ciagu dnia to i oto,zwlaszcza kiedy jestem poza domem i potrzebuje szybkiego zastrzyku energii,ale zawsze staram sie wybierac "mniejsze zlo".
dzis malz ma wolne,ale nastepny tydzien znow pracuje wieczorami,wiec moze znow z 0,5 kg? a moze kilosik?
z usmiechem ide sie "upiekszac, poki moje miski spia.pozniej nie bedzie szans na takie ekstrawagancje jak pokrycie 20 paznokci bezbarwnym lakierem,czy tez wyskubanie brwi.
milego weekendu

Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
693775
Aziya, , 2 września 2011, 13:12
:)mnie przeszła ochota na słodycze... bo okazało się, że są za słodkie...Nie smakują mi już. Lubie patrzeć na desery, ale już średnio jeść :P Powodzenia w zwalczaniu się :) ja nadal marzę o mojej makreli... I tak sobie myślę, że możesz mieć rację z tymi minerałami...znowu będę łykac witaminki, magnez i potas. Pozdrawiam!
276578
Agusiaa220, , 1 września 2011, 19:21
:)Jasne, że się możesz dołączyć:))) Im nas więcej tym lepiej;))
542938
Goska211185, , 30 sierpnia 2011, 22:36
.pomalutku i do celu :) gratuluję i pozdrawiam
276578
Agusiaa220, , 27 sierpnia 2011, 10:22
:)Gratuluje:))) Ani się obejrzysz a będziesz ważyć swoje wymarzone 54kg;))
580100
squaw232, , 27 sierpnia 2011, 10:09
:)No i ładnie, pociesze Cię ,że i ja chudnę tak jakoś 0,5 kg na tydzień...wolno ,ale mam nadzieję ,ze na stałe....Pedzę i ja do kosmetyczki :)