

jak w bollywoodzkim filmie...
pogoda w kratke
dieta w kratke
humor w kratke
dzis nawet tylka z domu nie ruszylam,bo niespodziewana wizyta znajomych pokrzyzowala nam plany.poza tym codziennie wychodze z miska,spotykam ktoras z kolezanek,chodzimy na kawe(az miska dostala ostatnio wysypki z nadmiaru kofeiny-ups!).juz mam zaplanowane spotkania na poniedzialek i wtorek,srode malz ma wolne+wizyta u pielegniarki.sprawdzimy,czy miska przytyla.w odroznieniu od mamy jej celem jest nabrac troche cialka :)

przez ten "napiety grafik" nie jadam regularnych posilkow.a ze jestem z tych,co wierza w odchudzanie zdroworazsadkwe (5 posilkow+aktywnosc fiz.),to jakos nie oczekuje sukcesow...
i tym powatpiewajacym akcentem zakanczam moj wpis dzisiejszy wykonany jedna reka,gdyz druga podtrzymywalam spiaca krolewne (szkoda,ze nie mam rowniez 7 krasnolodkow,co by pomogli w pracach domowych ;))